Tajemniczy incydent. Potężna eksplozja wstrząsnęła rafinerią ropy naftowej w Port Arthur w amerykańskim stanie Teksas. Władze wezwały mieszkańców do pozostania w domach. Wybuch nastąpił w poniedziałek po południu czasu miejscowego w rafinerii firmy Valero leżącej blisko Zatoki Meksykańskiej. Jego następstwem był pożar, z którym walczy wiele jednostek straży pożarnej.Władze poinformowały, że nikt nie odniósł obrażeń. Przedstawiciel Valero Energy Corporation oświadczył, że wszyscy pracownicy rafinerii są bezpieczni.Jaka przyczyna eksplozji w rafinerii?Zena Stephens, szeryf hrabstwa Jefferson, zasugerowała, że eksplozja może mieć związek z awarią urządzenia grzewczego w rafinerii.Pożar wzbudził kłęby gęstego dymu, którego zapach – jak twierdzą mieszkańcy – przypomina zapach jaj. Władze monitorują jakość powietrza w okolicy. Zaapelowały, że ludzie pozostawali w domach. „Prosimy o ograniczenie przebywania na świeżym powietrzu, zamknięcie okien i drzwi oraz stosowanie się do zaleceń lokalnych władz” – wezwał Christian Manuel z administracji stanowej. Na razie nie podjęto decyzji o ewakuacji około 55-tysięcznego miasta.Rafineria Valero zatrudnia około 770 pracowników i może przetworzyć około 435 tys. baryłek ropy dziennie. Zakład rafinuje ciężką, kwaśną ropę naftową na benzynę, olej napędowy i paliwo lotnicze. Media zwróciły uwagę, że do eksplozji doszło w okresie gwałtownego wzrostu cen ropy wywołanego niepewnością dotyczącą globalnych dostaw surowca z powodu wojny z Iranem.Czytaj także: Wojna na Bliskim Wschodzie. „19.30” sprawdza jej wpływ na ceny paliw