Apel do rezerwistów. Rezerwista powołany do armii w razie zagrożenia konfliktem zbrojnym powinien zabrać ze sobą do jednostki własną strzelbę, karabin lub pistolet wraz z nabojami, a także drona oraz urządzenie GPS, jeśli taki sprzęt posiada – wynika ze zaktualizowanego zarządzenia fińskich sił zbrojnych. Administracja wojskowa rozszerzyła katalog przedmiotów powołanego do armii rezerwisty w związku napaścią Rosji na Ukrainę. Wcześniej lista przynależna do karty mobilizacyjnej obejmowała między innymi odzież, środki higieny czy podstawowy zestaw biwakowy – podało radio Yle.Licząca 5,5 mln mieszkańców Finlandia jest jednym z tych krajów świata, w której jest najwięcej zarejestrowanej broni palnej w przeliczeniu na mieszkańca. Średnio prywatną broń posiada co trzeci (powyżej 15 roku życia można ubiegać się o pozwolenie na broń za zgodą opiekuna). Według statystyk policji, spośród około półtora miliona sztuk broni 1,2 miliona to broń myśliwska: strzelby, karabiny, pistolety maszynowe i broń kombinowana.Lapończycy najbardziej uzbrojeniJednak broń nie jest rozmieszczona równomiernie i występują duże różnice geograficzne. W stosunku do liczby ludności, najwięcej broni palnej znajduje się w Laponii, najmniej – w Helsinkach. Chociaż broń palna jest bardziej rozpowszechniona w północnej i wschodniej Finlandii, Wyspy Alandzkie stanowią wyjątek: średnio co druga osoba posiada tam broń.Jak twierdzą Fińskie Siły Obronne, przydatność broni i amunicji rezerwistów do celów wojskowych jest oceniana po ich przyjęciu do służby. „Warto zabrać ze sobą broń, którą rezerwista zna i potrafi się nią posługiwać” – wskazują wojskowi. Jeżeli broń jest odpowiedniego typu, brak własnych nabojów lub amunicji nie stanowi przeszkody, armia sugeruje jednak branie broni, do której może dać odpowiednią amunicję.„W magazynach wojskowych jest wystarczająco dużo sztuk broni i amunicji na wypadek wojny, ale jeśli rezerwiści przywiozą ze sobą do jednostek także własną prywatną broń, to wszystkie krajowe zasoby uzbrojenia będą dostępne w razie rzeczywistego zagrożenia” – argumentuje sztab. Dowództwo zaznacza przy tym, że przydatność w armii prywatnej broni rezerwistów będzie oceniana po stawieniu się w jednostce. Podobnie, jeśli o chodzi o zastosowanie prywatnych dronów do potencjalnych zadań wojskowych.Fińska armia opiera się na powszechnym poborze (obowiązkowa służba dla mężczyzn, dobrowolna dla kobiet) oraz szerokiej rezerwie. Na czas wojny wielkość sił zbrojnych określona jest na 280 tys. żołnierzy, których stan uzupełnia się w miarę potrzeby siłami rezerwy liczącej 870 tys. osób.Nawet milion rezerwistówZ początkiem 2026 roku górna granica wieku rezerwistów została podniesiona (z obecnych 50 lat do 65. roku życia). Dzięki tej zmianie po 2030 roku liczebność rezerwy wzrośnie do około miliona osób.Finlandia, obok Szwecji, jako ostatnia dołączyła do NATO. Członkiem Sojuszu została 4 kwietnia 2023 roku. Finowie poparli akcesję wobec coraz bardziej agresywnych działań Rosji i napaści na Ukrainę.Czytaj także: Wschodnia flanka NATO do korekty. Dowódca wskazał kluczową instalację