13 godzin lotu ze zwłokami. Do niepokojącego incydentu doszło w samolocie British Airways. Po starcie z Hongkongu jedna z pasażerek zmarła na pokładzie. Ciało 60-latki zostało umieszczone w podgrzewanym zapleczu kuchennym samolotu. Pasażerowie lecieli ze zwłokami ponad 13 godzin. Portal „The Sun” poinformował, że zdarzenie miało miejsce w niedzielę 14 marca. Pasażerowie samolotu linii British Airways, którzy lecieli z Hongkongu do Londynu, znaleźli się w trudnej sytuacji. Godzinę po starcie zmarła jedna z pasażerek. Piloci postanowili, że nie będą zawracać i kontynuowali ponad 13-godzinną podróż do Wielkiej Brytanii.Kobieta zmarła na pokładzie samolotuZałoga postanowiła umieścić ciało 60-latki w kuchennym zapleczu samolotu. Ostatecznie ciało 60-latki zostało owinięte materiałem i przeniesiono je kuchni pokładowej na tyłach samolotu. W tej kuchni podłoga była podgrzewana, co część załogi przeoczyła, dlatego w momencie lądowania, podróżujący zaczęli skarżyć się na nieprzyjemny zapach.Po wylądowaniu sprawą śmierci kobiety zajęły się służby. Na prośbę policji 331 pasażerów musiało pozostać przez prawie godzinę na pokładzie. Całej załodze zaoferowano wsparcie psychologiczne. Jak dowiedział się dziennik „The Sun”, część osób nadal przebywa na zwolnieniu z powodu traumy. Rodzina zmarłej jest pogrążona w żałobie.Rzecznik linii lotniczych British Airways w związku z wydarzeniem wydał oświadczenie. „Jedna z pasażerek niestety zmarła na pokładzie i w tym trudnym czasie nasze myśli są z jej rodziną i przyjaciółmi. Wspieramy naszą załogę, a wszystkie procedury zostały przeprowadzone prawidłowo” – napisano.Czytaj także: Supersamolot zniszczony w Zatoce Perskiej. Podano najnowsze dane o ofiarach