Były doradca prezydenta gościem „Pytania dnia”. Prowadząca Justyna Dobrosz-Oracz zapytała, czy Donald Trump może próbować wciągnąć Polskę do wojny z Iranem.– Trudno wykluczyć taką sytuację, bo Donald Trump uważa Polskę za jednego z największych sojuszników w Europie. My też zabiegamy, by Donald Trump nas dobrze postrzegał – ocenił Nałęcz. Jak dodał, planowana wizyta prezydenta Karola Nawrockiego w USA może wiązać się z ryzykiem.– Prezydent Nawrocki, planując podróż do USA, naraża się na bardzo poważne niebezpieczeństwo. Prezydent powinien unikać sytuacji, które stawiają go w roli ćmy, której zagraża wielki ogień – powiedział.Krytyka wizyty w USANałęcz odniósł się również do charakteru wizyty prezydenta.– Marzy mi się, żeby prezydent mojego kraju nie latał na partyjne imprezy. Bo to polityczne wydarzenie, nie międzynarodowe. Prezydent leci tam jako lider polskiej prawicy. Tam powinien lecieć Mentzen albo Kaczyński – stwierdził.„Poważne państwa nie wchodzą do takich wojen”Komentując sytuację na Bliskim Wschodzie, Nałęcz podkreślił, że Polska nie powinna angażować się militarnie.– Poważne państwa nie wchodzą do wojen, które nie były z ich udziałem wypowiadane. Zwłaszcza że odblokowanie cieśniny Ormuz oznacza ogromne niebezpieczeństwo. Iran wcale nie jest pokonany – zaznaczył.USA gwarantem bezpieczeństwaByły wicemarszałek podkreślił jednocześnie znaczenie relacji z Waszyngtonem.– Uważam, że w sytuacji takiego polityka jak Trump i takiej siły, jaką prezentują USA – są one gwarantem naszego bezpieczeństwa, gdyby Rosja chciała zaatakować nas i całą Europę – mówił. – Jeśli Rosja użyłaby broni jądrowej, bylibyśmy w ogromnym kłopocie. Taki scenariusz blokuje sojusz z USA. Dlatego musimy na to chuchać i dmuchać – dodał.„To nie koabitacja, to konfrontacja”W rozmowie pojawił się też wątek relacji między prezydentem a rządem.– Świat politologii stoi przed koniecznością skonstruowania nowego terminu. Do tej pory mówiliśmy o „koabitacji”, czyli współzamieszkiwaniu. Ale to, co się dzieje za prezydentury Karola Nawrockiego, to nie jest współzamieszkiwanie. To jest konfrontacja – powiedział Nałęcz. – To jest wojna na totalne zniszczenie drugiej strony – dodał.Spór o ustawę SAFENa pytanie, czy zawetowanie ustawy SAFE wpisuje się w ten konflikt, odpowiedział jednoznacznie:– Takich relacji między prezydentem a rządem nigdy wcześniej nie było. To jest wojna na całkowite zniszczenie rządu. W tej wojnie używane są coraz bardziej niszczycielskie narzędzia i praktycznie nigdy wcześniej sfera bezpieczeństwa narodowego nie była narażana na szwank w tych relacjach – ocenił. Czytaj też: Polska 2050 Szymona Hołowni zmienia nazwę. Partia chce „nowych porządków”