Produkcja szła pełną parą. Ukraińcy produkowali pod Płońskiem mefedron i amfetaminę dla dilerów powiązanych z pseudokibicami z Nowego Dworu Mazowieckiego i Warszawy. W wynajętym domku letniskowym działało profesjonalne laboratorium, w którym przejęto ok. 90 kilogramów środków odurzających. Na trop laboratorium wpadli funkcjonariusze Wydziału do spraw Zwalczania Przestępczości Pseudokibiców Komendy Stołecznej Policji. Z ich ustaleń wynikało, że w Szerominie pod Płońskiem pewien Ukrainiec produkuje najpopularniejsze narkotyki syntetyczne (mefedron i jego pochodne oraz amfetaminę), które były dystrybuowane przez kiboli z Nowego Dworu Mazowieckiego i ościennych miejscowości, a także trafiały do stolicy. W wtorek 17 marca kontrterroryści wkroczyli do przestępczej manufaktury. Ujęli na gorącym uczynku Jurija M. oraz Bohdana M., którzy doglądali procesu wytwarzania kolejnych partii „towaru”. Na miejscu zabezpieczono blisko 60 kilogramów mefedronu (4-MMC), metafedronu (3-MMC) oraz amfetaminy i 33 litry substancji odurzających w formie płynnej. Do tego przejęto dużą ilość prekursorów i odczynników do produkcji wzmiankowanych substancji odurzających. Część z nich, „chemicy” zakupili ledwie dwa dni wcześniej. Co ciekawe w rozbitym laboratorium nie produkowano narkotyków w klasyczny sposób ( na zasadzie „płodozmianu” – czyli najpierw partia jednego narkotyku, potem następnego), lecz wytwarzano na raz trzy różne substancje odurzające. To trend, który staje się coraz bardziej popularny. Dwaj obywatele Ukrainy usłyszeli w Prokuraturze Rejonowej w Nowym Dworze Mazowieckim usłyszeli zarzuty wytwarzania wspólnie i w porozumieniu znacznych ilości środków odurzających. Może im grozić za to kara nawet do 20 lat więzienia. Obaj zostali aresztowani. Czytaj także: Policjant założył laboratorium mefedronu. Instrukcję kupił w sieci