Iran blokuje cieśninę. Nawet kilkudziesięciu polskich marynarzy znajduje się na statkach uwiezionych w rejonie Cieśniny Ormuz. Według danych ministerstwa infrastruktury, na jednostkach tych zamustrowanych jest 24 Polaków zatrudnionych przez armatorów zrzeszonych w Związku Armatorów Polskich oraz Polskim Związku Przedsiębiorców Żeglugowych. Do tego dochodzi jeszcze kilkunastu innych zatrudnionych przez agencje pośrednictwa. Według ministerstwa infrastruktury, na razie nie ma informacji od polskich marynarzy, aby znajdowali się w stanie zagrożenia, ale sytuacja jest na bieżąco monitorowana. Według danych BBC od początku marca przez Cieśninę Ormuz przepłynęło niespełna 100 statków. W normalnych warunkach było to niemal 140 jednostek dziennie. Armatorzy obawiają się irańskich ataków na żeglugę w tym rejonie, chociaż niektórzy postanawiają zaryzykować. Firma analityczna Kpler, która zajmuje się transportem morskim, wyliczyła, że w marcu przez wąską cieśninę przepłynęło 99 statków, co oznacza zaledwie 5 do 6 jednostek dziennie. Część ropy naftowej i towarów codziennego użytku nadal jest transportowana jednym z najbardziej ruchliwych szlaków żeglugowych na świecie, ale liczby mówią same za siebie. Od początku wojny USA i Izraela z Iranem dzienny ruch w cieśninie spadł o mniej więcej 95 proc. Według danych Wspólnego Centrum Informacji Morskiej, przed 28 lutego przewożono tamtędy jedną piątą światowych zapasów ropy. Czytaj także: Statki pływają przez cieśninę Ormuz. Oto nieliczni, którzy podejmują ryzyko