W aucie podróżowały cztery osoby. W piątek 20 marca wieczorem do Wojewódzkiego Centrum Powiadamiania Ratunkowego wpłynęła informacja o poważnym wypadku na ulicy Hallera w Bestwinie na Śląsku. Z relacji wynikało, że samochód osobowy dachował i wpadł do stawu, a w środku uwięziony był nastolatek. W piątek, 20 marca po godzinie 20:00 do Wojewódzkiego Centrum Powiadamiania Ratunkowego wpłynęła informacja o poważnym wypadku. Kierowca peugeota stracił panowanie nad pojazdem, co doprowadziło do dachowania. W aucie podróżowały cztery osoby. Samochód wpadł do stawu i zatrzymał się na dachu.Nastolatek uwięziony w samochodzieW najtrudniejszej sytuacji znalazł się nastolatek, który utknął wewnątrz pojazdu. Na szczęście zbiornik wodny okazał się płytki, a samochód po chwili się ustabilizował i przestał nabierać wody – co zapewniło chłopcu dostęp do powietrza.Dzięki szybkiej reakcji pozostałych uczestników wypadku, przejeżdżających kierowców i strażaków z OSP Bestwinka, którzy jako pierwsi dotarli na miejsce – chłopiec został wydobyty z auta.Jedna osoba trafiła do szpitalaNa miejscu interweniowali strażacy oraz ratownicy medyczni. Pomocy udzielono wszystkim uczestnikom zdarzenia.Jedna osoba – kobieta – została przewieziona do szpitala z urazem nogi. Lekarze mają przeprowadzić szczegółowe badania, czy nie ma innych obrażeń.Na tym etapie nie zakwalifikowano jeszcze ostatecznie tego zdarzenia – zajmują się tym bielscy policjanci z wydziału ruchu drogowego. Może ono zostać uznane za wypadek drogowy lub kolizję.Czytaj również: Zderzenie, dachowanie i zakleszczony kierowca. Z auta został wrak