Odważna próba w filmie. Rok po śmierci Vala Kilmera, jego wygenerowana przez sztuczną inteligencję wersja zagra w filmie „As Deep as the Grave”. Ma to być spełnienie jednego z ostatnich życzeń aktora znanego z takich produkcji jak „Top Gun” czy „Batman Forever”. First Line Films poinformowało, że Kilmer pośmiertnie dołączył do obsady filmu. Aktor przed śmiercią podpisał kontrakt na występ, jednak nie mógł pojawić się na planie ze względu na stan zdrowia.Teraz rodzina wyraziła zgodę na wykorzystanie wizerunku Kilmera w produkcji. – Zawsze patrzył na nowe technologie z optymizmem – stwierdziła jego córka w oświadczeniu. Za „występ” wygenerowanej wersji artysty jego bliscy otrzymają wynagrodzenie.Cyfrowy ojciec FintanOparty na prawdziwej historii film „As Deep as the Grave” powstał kilka lat temu, ale utknął w postprodukcji. Opowiada historię archeologów, którzy prowadzili wykopaliska w Arizonie, badając historię rdzennych Amerykanów.Kilmera obsadzono w roli ojca Fintana. Jak mówi scenarzysta i reżyser Coerte Voorhees, postać powstała specjalnie z myślą o tym aktorze. Sztuczna inteligencja wykorzystała nagrania z różnych okresów jego życia.Użycie sztucznej inteligencji w branży filmowej budzi wiele kontrowersji, jednak producenci filmu zapewniają, że przestrzegają wszelkich standardów.Role w „Top Gun” i „Batman Forever”Kilmer na wielkim ekranie debiutował rolą gwiazdora rocka wplątanego w zimnowojenną aferę szpiegowską w komedii sensacyjnej „Top Secret”. Światową sławę przyniosła mu rola pewnego siebie pilota Toma „Icemana” Kazansky'ego w filmie „Top Gun” z Tomem Cruise'em.Został zapamiętany także dzięki wcieleniu się w człowieka-nietoperza w filmie „Batman Forever” Joela Schumachera oraz roli wokalisty grupy The Doors Jima Morrisona w filmie „The Doors” Olivera Stone'a.Zobacz także: Najlepsza zdjęcia z gali rozdania OscarówGwiazdor zasłynął również z odrzucania ról w kasowych filmach. Zrezygnował między innymi z udziału w takich obrazach jak „Dirty Dancing” czy „Karmazynowy przypływ”. W ostatnich latach życia grał sporadycznie, pojawił się między innymi w małej roli „Icemana” w sequelu „Top Gun”.Val Kilmer zmarł rok temu w wieku 65 lat. Przez lata walczył z konsekwencjami zdiagnozowanego u niego w 2014 r. raka gardła, jednak bezpośrednim powodem jego śmierci było zapalenie płuc.