Wyspa bez prądu. Kryzys na Kubie z każdym dniem jest coraz większy. Obecnie aż 10 milionów mieszkańców – z 11-milionowej populacji – nie ma prądu. To efekt blokady energetycznej nałożonej przez Donalda Trumpa na te wyspę. – Mogę ją wyzwolić albo przejąć. Myślę, że mogę z nią zrobić, co zechcę – powiedział na konferencji prasowej prezydent USA. Kuba – wraz z Wenezuelą i Iranem – znalazła się na liście krajów w których przywódca Stanów Zjednoczonych postanowił „zrobić porządek”. Chodzi głównie o doprowadzenie do zmian na szczytach władzy, aby krajem kierowały rządy współpracujące bezwarunkowo z USA. Jedną z metod negocjacyjnych są sankcje ograniczające wymianę handlową. Z tego powodu m.in. w coraz większe kłopoty popada Kuba.Ogólnokrajowa awaria systemu energetycznego„Kuba zmaga się z ogólnokrajową awarią energii elektrycznej” – poinformowały lokalne władze. Awaria nastąpiła w czasie pogłębiającego się kryzysu energetycznego i gospodarczego. Rząd oskarża o to amerykańska administrację po tym, jak w styczniu prezydent Donald Trump ostrzegł o nałożeniu ceł na każdy kraj, który sprzedaje lub dostarcza ropę naftową na Kubę.Jak podało kubańskie Ministerstwo Energii i Górnictwa w komunikacie, urzędnicy wdrażają obecnie procedury mające na celu przywrócenie sprawności systemu energetycznego. Prezydent Miguel Díaz-Canel oświadczył, że wyspa nie otrzymała dostaw ropy od ponad trzech miesięcy i funkcjonuje, opierając się na energii słonecznej, gazie ziemnym oraz elektrowniach cieplnych. W związku z tą sytuacją, rząd zmuszony był przełożyć zabiegi chirurgiczne u dziesiątek tysięcy pacjentów.Zobacz także: Kuba na skraju lotniczego paraliżu. Wyspa zostaje bez paliwaChoć Kuba wytwarza 40 procent potrzebnej jej ropy naftowej i samodzielnie produkuje energię elektryczną, nie jest to wystarczające, aby zaspokoić popyt, jako że jej sieć energetyczna wciąż ulega awariom, ze względu na przestarzały system.Donald Trump o Kubie: Mogę ją wyzwolić albo przejąć– Tutaj kompletnie nie ma już paliwa. Zwykle w przeszłości takie awarie usuwane były w ciągu kilku dni. Obecne okoliczności są jednak dużo gorsze, więc nie wiadomo jak będzie – relacjonował wprost z Hawany dziennikarz stacji CNN Patrick Oppmann.O Kubę był pytany także, podczas poniedziałkowej (16 marca) konferencji prasowej w Białym Domu, prezydent Donald Trump.– Kuba, to piękna wyspa. Świetna pogoda. Będę miał zaszczyt zagarnąć Kubę. Mogę ją wyzwolić albo przejąć. Myślę, że mogę z nią zrobić, co zechcę, jeśli chcesz znać prawdę – odpowiedział jednemu z dziennikarzy amerykański przywódca.Zobacz także: Kuba boi się scenariusza z Wenezueli. Podjęła rozmowy z USAPrzedstawicieli mediów wprawiło to w osłupienie, a w Gabinecie Owalnym, gdzie odbywało się spotkanie zapachniało czasami kolonializmu.