Dane jak z Białorusi. Frekwencja w wyborach parlamentarnych, które odbyły się w niedzielę w Korei Północnej, wyniosła 99,9 procent – podały w poniedziałek państwowe media. Przywódca kraju Kim Dzong Un oddał głos w kopalni węgla, co ma podkreślać priorytety gospodarcze reżimu w nowym planie pięcioletnim. „Węgiel jest jak zawsze pożywieniem dla naszego przemysłu i siłą napędową rozwoju naszej samowystarczalnej gospodarki” – oświadczył Kim w lokalu wyborczym w kopalni Chonsong, cytowany przez państwową agencję KCNA. Dodał, że „im bardziej przyspiesza nasz rozwój (...), tym pilniejsze staje się zapotrzebowanie na węgiel”.Media: frekwencja w wyborach do parlamentu wyniosła 99,9 procentPółnocnokoreański przywódca, który oddał głos na zarządcę kopalni, wezwał do zwiększenia wydobycia surowca o 20 proc.Głosowanie do Najwyższego Zgromadzenia Ludowego, pełniącego funkcję fasadowego parlamentu Korei Płn., zorganizowano po raz pierwszy od siedmiu lat. Jak ocenia agencja Kyodo, choć kadencja izby upłynęła formalnie w 2024 roku, wybory opóźniono w oczekiwaniu na wyniki zjazdu rządzącej Partii Pracy Korei, który odbył się w lutym.Obserwatorzy spodziewają się, że w składzie nowego parlamentu znajdą się młodsi deputowani.Kim nie ubiegał się o mandat deputowanego zgodnie ze zmianami w konstytucji wprowadzonymi w 2019 roku – zaznaczyła południowokoreańska agencja Yonhap. Podczas głosowania towarzyszyła mu m.in. jego wpływowa siostra Kim Jo Dzong.Czytaj też: Rosyjska sieć trolli włącza się w kampanię wyborczą na Węgrzech