Odmawia też Japonia i Australia. Londyn wysyła do Zatoki Perskiej ośmiu marynarzy specjalistów od zwalczania min morskich. Przedtem prezydent Stanów Zjednoczonych zaapelował do Wielkiej Brytanii, aby wysłała w ten rejon okręt wojenny. Jednak brytyjskie władze obawiają się, że skierowanie dużej jednostki może zaostrzyć relacje z Iranem. W poniedziałek wysłanie swoich okrętów wojennych do cieśniny Ormuz wykluczyły także władze Japonii i Australii. Niewielki zespół Królewskiej Marynarki zajmujący się wykrywaniem i analizą zagrożeń podwodnych stacjonuje w Bahrajnie. Specjaliści dotarli na Bliski Wschód z bazy w Portsmouth jeszcze przed rozpoczęciem amerykańsko-izraelskich uderzeń na Iran.Ochrona żeglugi w rejonie Cieśniny OrmuzBrytyjscy marynarze korzystają z nowoczesnych systemów bezzałogowych do wykrywania min, pozwalających lokalizować i niszczyć zagrożenia z bezpiecznej odległości. Sprzętu nie używano do tej pory w warunkach realnego konfliktu.Z Bahrajnu marynarze mają wspierać sojusznicze floty i pomagać w ocenie zagrożeń dla żeglugi w rejonie cieśniny Ormuz. Przez przesmyk między Iranem a Omanem przepływa około 20 procent światowych dostaw ropy naftowej. Zakłócenie ruchu tankowców w tym miejscu może wpłynąć na globalne ceny energii.Dyskusja o ewentualnym wysłaniu brytyjskiego okrętu do Zatoki Perskiej trwa jednak w Londynie. Brytyjskie władze obawiają się, że skierowanie dużej jednostki może zaostrzyć relacje z Iranem.Czytaj także: Rosyjska sieć trolli włącza się w kampanię wyborczą na WęgrzechJaponia i Australia odmawiająW poniedziałek także władze Japonii i Australii wykluczyły wysłanie swoich okrętów wojennych do cieśniny Ormuz, mimo nacisków ze strony Waszyngtonu.– W obecnej sytuacji w Iranie nie rozważamy wydania rozkazu przeprowadzenia operacji bezpieczeństwa morskiego – powiedział przed parlamentem japoński minister obrony Shinjiro Koizumi.Podobne stanowisko zajęła Canberra. Australijska minister transportu Catherine King oświadczyła w rozmowie z telewizją ABC, że jej kraj nie skieruje okrętów do tego regionu. – Wiemy, jak ważna jest to kwestia, ale nie poproszono nas o to i nie uczestniczymy w takiej operacji – powiedziała.Apel Trumpa do sojusznikówPrezydent Donald Trump w miniony weekend wezwał sojuszników do wysłania jednostek wojennych w celu odblokowania cieśniny Ormuz, którą – według Waszyngtonu – może blokować Iran. Amerykański ambasador przy ONZ Michael Waltz podkreślił, że Stany Zjednoczone oczekują udziału innych państw, ponieważ zakłócenia żeglugi powodują gwałtowny wzrost cen paliw na świecie.Trump napisał na platformie Truth Social, że choć potencjał wojskowy Iranu został poważnie osłabiony w wyniku amerykańsko-izraelskich nalotów, Teheran nadal może zagrażać żegludze przy użyciu min morskich i dronów. Waszyngton zapowiedział, że amerykańska marynarka wojenna będzie eskortować tankowce, gdy tylko stanie się to możliwe.Amerykańskie naloty na IranOd 28 lutego Izrael i USA prowadzą naloty na Iran. Teheran odpowiada ostrzałem Izraela i celów w regionie Bliskiego Wschodu, uderzając zarówno w amerykańskie bazy wojskowe, jak i infrastrukturę cywilną.Czytaj także: Najpierw atak dronów, potem pożar. Lotnisko w Dubaju sparaliżowane