Ucierpieli też mieszkańcy sąsiedniej Etiopii. Co najmniej 62 osoby zginęły w Kenii w ciągu ostatniego tygodnia w wyniku powodzi wywołanych intensywnymi opadami deszczu – poinformowały władze. Woda zniszczyła między innymi domy, drogi i instalacje elektryczne. W Nairobi ratownicy ocalili w nocy 11 pasażerów minibusa, który utknął na zalanej trasie. Z kolei z podtopionego domu udało się ewakuować dwoje dzieci.Ulewne deszcze w ostatnich dniach doprowadziły do gwałtownych powodzi, jakich w wielu regionach Kenii nie widziano od lat. Rzeki wystąpiły z brzegów, zalewając domy i powodując zniszczenia infrastruktury, w tym dróg oraz sieci energetycznych i wodociągowych.Katastrofalne powodzie w Kenii. Zmiany klimatu jednym z powodów gwałtownych zjawiskW wielu częściach kraju nadal utrzymują się intensywne opady, co zwiększa ryzyko kolejnych podtopień. Władze apelują do mieszkańców terenów położonych nisko nad poziomem morza o przeniesienie się w bezpieczniejsze miejsca.Ponad 2 tysiące osób zostało już zmuszonych do opuszczenia domów.Prezydent Kenii, William Ruto, zapowiedział dostarczenie pomocy humanitarnej dla poszkodowanych, w tym żywności i wsparcia medycznego. Władze rozpoczęły również prace nad udrażnianiem systemów kanalizacji deszczowej.Powodzie dotknęły nie tylko Kenię. W sąsiedniej Etiopii w wyniku powodzi i osuwisk ziemi na południu kraju zginęło ponad 100 osób.Czytaj też: Rodzinne hobby dyktatora. Kim Dzong Un z córką nadzorowali testy broni