Setki tysięcy złotych strat. Co najmniej 20 sztuk bydła zginęło w pożarze budynku gospodarczego i przyczepy z belami siana w Dolistowie Nowym w gminie Jaświły na Podlasiu. Z ogniem walczyło kilkudziesięciu strażaków. Była to tym trudniejsza akcja, że miała miejsce w obejściu jednego z druhów lokalnej OSP. Do pożaru doszło w miniony piątek 13 marca w miejscowości Dolistowo Nowe. Zgłoszenie o gwałtowanie rozprzestrzeniającym się ogniu służby odebrały przed godz. 14.00. Płomienie szybko objęły przyczepę z belami sianami i budynek gospodarczy. Niestety w tym ostatnim znajdowało się kilkadziesiąt sztuk bydła. Nie udało się uratować 20 zwierząt. Jak poinformowała komenda PSP w Mońkach, w akcji gaśniczej brało udział 44 strażaków, w tym wielu druhów z OSP. „Był to dla nas niezwykle trudny wyjazd, ponieważ cała akcja działa się u jednego z naszych druhów” – napisali na Facebooku druhowie z OSP Dolistowo. Pożar ugaszono po ponad czterech godzinach. Ogień strawił jednak budynek gospodarczy, maszynę rolniczą i bele siana. Żadnemu z mieszkańców nic się nie stało, a strażacy nie dopuścili, aby ogień przeniósł się na dom i inne budynki. Stary oszacowano wstępnie na pół miliona złotych. Przyczyny pożaru ustalają teraz śledczy Czytaj także: Strażacy opanowali pożar gazociągu. Rura pękła podczas prac ziemnych