Fatalny błąd Konrada Forenca. Konrad Forenc nie będzie dobrze wspominał swojego występu w meczu Betclic 2 Ligi z Hutnikiem Kraków. Kapitan Podbeskidzia Bielsko-Biała najpierw fatalnie wznowił grę, posyłając piłkę wprost pod nogi Kacpra Prusińskiego, a później zanotował bardzo osobliwą interwencję po strzale zawodnika przeciwników. Jego pomyłki kosztowały drużynę Górali utratę gola. Gole takie jak ten rzadko ogląda się w profesjonalnym futbolu. W 30. minucie meczu 23. kolejki Betclic 2. Ligi bramkarz Konrad Forenc złapał piłkę po nieudanym podaniu jednego z zawodników Hutnika.Fatalna pomyłka bramkarza w meczu Hutnika z PodbeskidziemChciał szybko wznowić grę i zdecydował się na wyrzut do jednego z obrońców. Zrobił to jednak na tyle nieudolnie, że piłka wpadła pod nogi Kacpra Prusińskiego, który od razu zdecydował się na uderzenie zza pola karnego.Strzał nie był jednak szczególnie udany, piłka ślamazarnie toczyła się w kierunku bramki. To jednak wystarczyło, żeby zaskoczyć Forenca, który przepuścił pod pachą niegroźne uderzenie. Podbeskidzie nie odrobiło już straty i ostatecznie przegrało w Krakowie z Hutnikiem 0:1.Tak fatalna pomyłka przydarzyła się najbardziej doświadczonemu zawodnikowi bielskiej ekipy. Forenc ma 34 lata i 75 występów w Ekstraklasie w barwach Zagłębia Lubin i Korony Kielce. Zobacz także: Afera z ustawianiem meczu i bukmacherką. PZPN ukarał pierwszego piłkarza