Skonfiskowane auto trafiło do policji. Polityk PiS Waldemar Buda wywołał burzę, wyrażając w mediach społecznościowych oburzenie luksusowym „nowym samochodem służbowym” szefa MSWiA Marcina Kierwińskiego. To jednak fake news – odebrany pijanemu kierowcy Ford Mustang będzie teraz służył policji. Na słowa Budy szybko zareagował w serwisie X rzecznik rządu Adam Szłapka, który nazwał europosła „zwykłym oszustem”. Kilka dni temu jeden z użytkowników TikToka udostępnił w mediach społecznościowych nagranie, na którym widać Forda Mustanga w policyjnych barwach, transportowanego na lawecie. Zobacz też: Ostrzelane auto Waldemara Budy. Europoseł pokazał zdjęcieOkazuje się, że to samochód skonfiskowany mężczyźnie, który podczas policyjnej kontroli 19 kwietnia 2025 roku w Ślubowie (woj. mazowieckie) miał 2,28 promila alkoholu w organizmie. Skonfiskowany Ford Mustang GT ma kilka lat, jest wart około 150 tys. złotych. Rozpędza się do prędkości 100 km/h w 4,4 s i – według informacji uzyskanych przez polsatnews.pl – ma posłużyć mazowieckim policjantom do łapania piratów drogowych, znacznie przekraczających prędkość na drogach.Zobacz też: „Sprawdzamy”. Prąd z odnawialnych źródeł gorszej jakości? W Internecie pojawiły się też nieprawdziwe informacje, że przejęty Mustang uległ wypadkowi. Służby zaprzeczają. „Uspokajamy – to FAKE NEWS. Auto jest całe i ma się dobrze" – przekazała policja w komunikacie. Buda: „Nowy służbowy samochód Kierwińskiego”Sprawą Mustanga zainteresował się w sobotę polityk PiS Waldemar Buda. „Nowy samochód służbowy ministra Marcina Kierwińskiego, właśnie Mustang V8 450km trafia do służb, jak się bawić to się bawić” – napisał.Do słów Budy odniósł się rzecznik rządu Adam Szłapka „Uwaga: kłamstwo! Buda – oprócz tego, że jest skrajnie niekompetentny – jest też zwykłym oszustem” – czytamy we wpisie Szłapki w serwisie X.