Grozi mu 8 lat. Policjanci z komendy przy ulicy Wilczej już kilka godzin po zdarzeniu namierzyli i zatrzymali podejrzanego o ostrzelanie budynku szkoły przy ulicy Marszałkowskiej. 43-latek usłyszał zarzuty narażenia człowieka na bezpośrednie niebezpieczeństwo utraty życia lub ciężkiego uszczerbku na zdrowiu i uszkodzenie mienia. Informacja o ostrzelaniu budynku szkoły przy ulicy Marszałkowskiej w Warszawie wpłynęła do śródmiejskiej policji w środę przed godziną 10:00. Policjanci z komendy przy ulicy Wilczej już po kilku minutach byli na miejscu i podjęli pierwsze czynności.– Ze wstępnych ustaleń wynikało, że sprawca oddał kilka strzałów z pistoletu pneumatycznego w kierunku budynku, powodując uszkodzenia szklanych elementów – podała policja Warszawa Śródmieście. Na miejscu oględziny prowadził śródmiejski technik kryminalistyki oraz grupa dochodzeniowo-śledcza. Na drzwiach oraz oknie widoczne były ślady po strzałach z broni pneumatycznej.– Działania w tej sprawie prowadzone były wielotorowo, również przez policjantów pionu kryminalnego śródmiejskiej komendy – informują śródmiejscy policjanci.Ich czynności operacyjne już po kilku godzinach zakończyły się zatrzymaniem 43-letniego mężczyzny w mieszkaniu przy ulicy Gagarina. Podczas przeszukania mieszkania zatrzymanego policjanci znaleźli i zabezpieczyli pistolet pneumatyczny oraz metalowe kulki, które mogły zostać użyte do oddania strzałów w kierunku budynku. Działania w tej sprawie prowadzone były we współpracy z funkcjonariuszami z Wydziału Kryminalnego Komendy Stołecznej Policji. Podejrzanego przewieziono do komendy przy ulicy Wilczej.Sprawca tłumaczył swoje zachowanie... kłótnią z żonąW kolejnych dniach policjanci z Wydziału do Walki z Przestępczością Przeciwko Życiu i Zdrowiu zabezpieczony pistolet i metalowe kulki przekazali do opinii biegłego. Okazało się, że zabezpieczone rzeczy nie wymagają zezwolenia do ich posiadania. Dodatkowo przyjęli zawiadomienie od dyrekcji szkoły, przesłuchali świadków i zabezpieczyli dodatkowy materiał dowodowy w tej sprawie.Zatrzymany mężczyzna podczas przesłuchania tłumaczył swoje zachowanie kłótnią z żoną. Twierdził, że wracał z pracy i przy ulicy Marszałkowskiej zauważył, jak gołębie wyciągają śmieci z koszy. Oddał w ich kierunku strzały, nie mając świadomości, że trafił w budynek szkoły.43-latek usłyszał zarzuty narażenia człowieka na bezpośrednie niebezpieczeństwo utraty życia lub ciężkiego uszczerbku na zdrowiu i uszkodzenie mienia. Podejrzany działał w warunkach wielokrotnej recydywy, w przeszłości został skazany za podobne przestępstwa.Czytaj także: Podwójne morderstwo w Warszawie. Podejrzany w rękach policjiPrzedmiotowe czyny zakwalifikowano również jako działanie o charakterze chuligańskim. Sąd przychylił się do wniosku prokuratury i 43-latek został tymczasowo aresztowany na 3 miesiące. Grozi mu do 8 lat pozbawienia wolności.Postępowanie w tej sprawie nadzoruje Prokuratura Rejonowa Warszawa Śródmieście.