60-latek w rękach policji. W Gdyni wpadł podpalacz bankomatów. Ujęty przez policję 60-latek był gotów podpalić również komisariat. Mężczyzna usłyszał już zarzuty i trafił do aresztu, grozi mu do pięciu lat więzienia. Policja poszukiwała sprawcy od 9 marca. Tego dnia w centrum Gdyni podpalone zostały dwa bankomaty. Sprawca został zatrzymany już następnego dnia – dzięki zapisom z monitoringu oraz zabezpieczonym śladom biologicznym, m.in. na butelce po substancji łatwopalnej. Czytaj także: Hiszpanie podejrzani o zdemolowanie wagonów metra w Warszawie Okazało się, że to mieszkaniec Gdyni. 60-latek był już wcześniej notowany i poszukiwany do odbycia kary 15 dni pozbawienia wolności za szalbierstwo. Szybko okazało się, że mężczyzna odpowiada również za podpalenie kilka dni wcześniej jeszcze jednego bankomatu. Wyrządzone przez niego szkody oszacowano łącznie na ponad 175 tys. zł. 60-latek usłyszał zarzuty Podczas zatrzymania mężczyzna był agresywny, groził funkcjonariuszom, że podpali również komisariat. 60-latkowi postawiono zarzuty uszkodzenia mienia oraz kierowania gróźb karalnych. Sąd Rejonowy w Gdyni zastosował wobec niego środek zapobiegawczy w postaci tymczasowego aresztowania na okres dwóch miesięcy. Mężczyźnie grozi do 5 lat więzienia.