Premier Donald Tusk w TVP Info. Premier Tusk zwrócił uwagę, że podobnie jak prezydent Nawrocki jest historykiem. W kontekście ustawy o SAFE przypomniał wydarzenia z XVIII wieku. – Konstytucja 3 maja, Konfederacja targowicka – o co poszło? Między innymi o próbę zreformowania polskiej armii ze względu na zagrożenie ze strony Rosji. Mamy sytuację jeden do jeden. Nawet Konfederacje nazywają się Konfederacje – powiedział. Szef rządu podkreślił, że „jedynym sposobem uniknięcia wojny, uniknięcia agresji rosyjskiej jest szybkie uzbrojenie Polski”. Potwierdził również, że „w związku z wojną z Iranem dostawy sprzętu amerykańskiego się opóźnią”, więc tym bardziej uzasadnione jest to, by Polska nie była zdana na „akt łaski, czy niełaski sojuszników”, lecz zdolna produkować sprzęt. CZYTAJ TAKŻE: Premier o „SAFE 0 proc.”: Nie zawracajmy sobie tym głowy– Panowie Nawrocki i Kaczyński robią rzecz absolutnie koszmarną, bo blokują coś, co z naszego punktu widzenia jest podstawowym warunkiem bezpieczeństwa na przyszłe lata, że większość tego, co będzie służyło do naszej obrony będziemy w stanie sami wyprodukować, istotną część będziemy produkować w Europie, a to czego nie możemy produkować kupimy w Stanach Zjednoczonych – podkreślił. Premier był pytany również o to, czy zamierza obniżyć VAT na paliwo. – Ten wariant trzymamy, gdyby ta wojna trwała dłużej – odparł, dodając, że w rezerwie jest kilka mechanizmów. Tusk został zapytany również o wypowiedź Przemysława Czarnka, który zarzucił mu, że „łupi Polaków”. – Co on biedny ma zrobić? Zastanawiałem się nad tym, jak się czują ci, których ktoś wskazuje na premiera – ironizował. Jego zdaniem Karol Nawrocki „został prezydentem, żeby obalić Tuska, o czym mówi niemal każdego dnia”. – To też jest chore – stwierdził. „Mania wetowania”– Mam zaszczyt sprawować realną władzę jako realny premier, a nie z nadania prezesów, więc ponoszę pełną odpowiedzialność, niezależnie od tego, co wymyślą pan Kaczyński i pan Nawrocki – podkreślił. – Wolałbym, żeby prezydent nie koncentrował się wyłącznie na wojnie domowej , ale niezależnie od tego, jak się zachowa, my będziemy robili swoje – zapewnił. Odnosząc się do postawy prezydenta, premier powiedział, że „mania wetowania wszystkiego powoduje, że parlament traci sens”. – W tej sytuacji jeszcze większa odpowiedzialność spoczywa na rządzie. Będzie trudniej, ale ja to wezmę na klatę – podkreślił Tusk. „Boją się odbudowy praworządnego państwa” Pytany przez red. Dobrosz-Oracz o kwestię praworządności i kryzys w wymiarze sprawiedliwości powiedział, że nie jest autorem tego chaosu, ale bardzo chciałby to wyleczyć. – Dzisiaj mamy kolejny akt. Spróbujemy odbudować Trybunał Konstytucyjny – wskazał, odnosząc się do wyboru sześciu sędziów TK. Na uwagę prowadzącej, że prezydent będzie chciał tę decyzję zablokować, odpowiedział: „niczego tak się nie boją prezydent, prezes, drugi prezes, jak odbudowy praworządnego państwa”. – Gdybyśmy byli w stanie odbudować w pełni niezależny system prawa, sądownictwo i trybunały, to ci, którzy nabroili w przeszłości mieliby się czego obawiać – powiedział. – Ich paniczna walka, żeby blokować zmiany polskiego systemu prawa i przywrócenie rządów prawa wynika z tego, że oni się boją i wiedzą doskonale czego – konkludował szef rządu.