Premier w „Pytaniu dnia”. – To, co dzieje się w polityce za sprawą prezydenta Nawrockiego, to jest bardzo niebezpieczna sytuacja – ocenił w rozmowie z Justyną Dobrosz-Oracz w programie „Pytanie dnia” na antenie TVP Info premier Donald Tusk. Premier Tusk skomentował weto prezydenta Karola Nawrockiego do ustawy dotyczącej przyjęcia programu SAFE. Wskazał, że „sprawa ma fundamentalne znaczenie i nie chodzi o samo weto prezydenta, tylko o to, czy jest naprawdę czego się bać po tym, co się stało z polityką po prawej stronie”.– To weto prezydenta to jest nie finalny, ale kluczowy etap zwrotu, jakiego dokonał prezes Kaczyński, który poprowadził Nawrockiego za rączkę ku zawetowaniu tego wielkiego projektu – przekonywał szef rządu, dodając, że „wydaje się, że to Jarosław Kaczyński nadał ton”. CZYTAJ TAKŻE: Tusk o wecie prezydenta: Historia oceni decyzję w sposób dramatycznie złyGość Justyny Dobrosz-Oracz podkreślił, że „ta kampania antyeuropejska przeciwko autonomii i suwerenności Polski, jeśli chodzi o własne zbrojenia, którą rozpoczął Kaczyński postawiła prezydenta w sytuacji bez wyjścia”.– Mamy problem z zestawem poglądów, który prezentuje prezydent Nawrocki i cała opozycja – dodał Tusk.„To jest jawnie antyeuropejski kurs”Premier twierdził, że poradzi sobie z wetem. – My i tak znajdziemy sposoby, aby te pieniądze do Polski trafiły (...) i trafią – podkreślił. Wyraził przy tym obawę o to „co dzieje się w tej chwili z prezydentem Nawrockim”. – To jest jawnie kurs antyeuropejski, histeria antyniemiecka i niechęć wobec Ukrainy. Ci, którzy mówią, że to jest wstęp do polexitu, mają coraz więcej racji – mówił szef rządu. – Chciałbym zwrócić się do wszystkich Polaków, także tych, którzy głosowali na pana Nawrockiego, którzy sympatyzują z PiS, żeby się zastanowili (...), czy kiedy jesteśmy w środku III wojny światowej (...) czy Polska ma w takiej sytuacji dokonać takiego tragicznego zwrotu? – dopytywał.Zdaniem premiera weto jest dowodem na to, że liderzy prawicy oszukują ludzi, mówiąc, że „my byśmy w Unii zostali, ale w innej Unii”. – To są brednie. Polska stała się dwudziestą gospodarką świata, dlatego, że czerpiemy środki z UE – powiedział premier, odnosząc się do wypowiedzi prezydenta o „utracie suwerenności”.– Nigdy nie krytykowałem PiS-u, że zaciągnął kredyt w Korei – podkreślił Tusk. Pytany o to, czy są to zobowiązania na lata, odparł, że „pożyczki jakie zaciągnął PiS na sprzęt wojskowy, będą obciążały Polskę na długie lata”. – Ale ja nie będę ich za to przeklinał, bo wiem, że była sytuacja wymagająca działania – powiedział. „Nie mam zaufania do kombinacji Glapińskiego”– Oni mimo wszystko zdecydowali się na ten zamach na suwerenną i bezpieczną Polskę – podkreślił. – Do końca miałem nadzieję, że do tego wprost niebezpiecznego kroku prezydenta nie dojdzie – powiedział. Wyliczył, kto na decyzji prezydenta może stracić: Straż Graniczna, polskie koleje, polskie drogi. – Czeka nas bardzo ciężka i kreatywna praca, żeby te pieniądze uratować – podkreślił. Komentował, że „pan minister Bogucki i przedstawiciele PiS mają brudną robotę do wykonania – wmówić Polakom, że zamiast miliardów z Europy na obronę Polski, prezydent przygotował miliardy z panem Glapińskim z NBP i wymyślą każde kłamstwo, by zmienić tor polskiej polityki, która zapewniała bezpieczeństwo Polsce przez lata”. – Prezes Glapiński i zarząd NBP odpowiadają za takie lub inne decyzje, które doprowadzają NBP albo do strat albo do zysków – mówił premier. Dodając, że w grudniu otrzymał od szefa banku centralnego pismo, w którym ten informował o skumulowanej stracie w wysokości 100 mld złotych i że spodziewa się strat w kolejnych latach. Szef rządu wskazał, że otrzymał informację iż prezydent Nawrocki zwrócił się do Glapińskiego z prośbą „żeby pan Glapiński coś wykombinował”. – Pyta mnie pani czy ja mam zaufanie do kombinacji Glapińskiego – chyba nikt w Polsce nie ma zaufania. Nie budzi zaufania ani jeśli chodzi o kwestie merytoryczne ani jeśli chodzi o rzetelność – powiedział. Prezydent zawetował usta wdrażającą SAFEPrezydent Karol Nawrocki podjął decyzję o zawetowaniu ustawy wdrażającej SAFE w rocznicę przystąpienia Polski do NATO. W orędziu z 12 marca porównał unijny program do kredytów frankowych. – Mechanizm SAFE jest ogromnym kredytem zagranicznym zaciąganym w obcej walucie (...) Zarobią na tym zachodnie banki i instytucje finansowe – dowodził.– Kredyt SAFE obciąży nasze dzieci i wnuki – powiedział, dodając, że „dług można zaciągnąć w jeden dzień, ale spłacać go będzie całe pokolenie”. Karol Nawrocki zaznaczył, że jego propozycja to „realna alternatywa” i zaapelował o prace nad nią w parlamencie.Decyzja głowy państwa spotkała się z ostrą krytyką byłych szefów Narodowego Banku Polskiego: Marka Belki oraz Leszka Balcerowicza. CZYTAJ TAKŻE: Ostre słowa Balcerowicza po wecie. „On wpisał się na listę hańby narodowej” O „zdradzie narodowej” mówił rzecznik rządu Adam Szłapka. Polityk zapewnił, że rząd ma plan B, który w dużej mierze został ujawniony po specjalnym posiedzeniu Sejmu w piątek rano, gdy rząd upoważnił ministrów: obrony narodowej oraz finansów i gospodarki do podpisania umowy dotyczącej unijnego programu SAFE. Zgodnie z przyjętą uchwałą w sprawie Programu Polska Zbrojna pożyczka z SAFE zostanie zaciągnięta przez BGK na rzecz Funduszu Wsparcia Sił Zbrojnych. W piątek po południu w Monitorze Polskim opublikowano uchwałę Rady Ministrów tej w sprawie.