Strategiczna spółka na krawędzi. Sytuacja w Grupie Azoty Zakłady Chemiczne Police wymknęła się spod kontroli – alarmują związki zawodowe. Po serii rezygnacji zarząd spółki praktycznie przestał funkcjonować, a pracownicy ostrzegają przed realnym zagrożeniem dla przyszłości jednego z najważniejszych zakładów chemicznych w Polsce – informuje TVP3 Szczecin. Reporterzy TVP3 Szczecin zwrócili uwagę, że zarząd strategicznej spółki po lawinie rezygnacji został zredukowany do jednej osoby. Związki nazywają sytuację „skrajnie nieodpowiedzialną”. Tymczasem nowego wybór nowego prezesa zaplanowano dopiero na 23 marca. Równolegle trwają działania restrukturyzacyjne w Grupie Azoty Polyolefins S.A., realizującej projekt Polimery Police – inwestycję, która od lat generuje koszty obciążające Zakłady Chemiczne Police. Związki informują, że docierają do nich sygnały o presji na podpisywanie przez zarząd Polic niekorzystnych umów, rzekomo związanych ze sprzedażą spółki PolyoleZwiązkowcy ostrzegają, że podstawowa działalność produkcyjna jest marginalizowana, a instalacje produkcyjne znajdują się w coraz gorszym stanie. Brakuje środków na utrzymanie i remonty, a finansowanie nadal kierowane jest do projektu Polimery Police, który od miesięcy nie prowadzi produkcji i generuje jedynie koszty. Dodatkowo pracownicy czują się lekceważeni. Podczas wizyty delegacji rządowej 5 marca tematyka zakładu nawozowego została całkowicie pominięta.Koszty restrukturyzacjiW apelach podkreślono, że to pracownicy ponoszą największe koszty restrukturyzacji. W ostatnich latach w Policach i spółkach zależnych zredukowano ponad 900 etatów, ograniczono wynagrodzenia, zawieszono premie i część Zakładowego Układu Zbiorowego Pracy. Wielu pracowników zarabia obecnie na poziomie płacy minimalnej, a doświadczeni specjaliści odchodzą z zakładu, ponieważ – jak sami mówią – nie stać ich na pracę w tej firmie. Zaczyna brakować obsady do prowadzenia procesów produkcyjnych, co może realnie zagrażać bezpieczeństwu instalacji.Organizacje związkowe oczekują pilnych spotkań z władzami państwowymi, zwołania nadzwyczajnego posiedzenia dotyczącego sytuacji spółki oraz powołania zespołu kryzysowego. Domagają się także przedstawienia prawdziwego obrazu sytuacji ekonomicznej oraz planu stabilizacji przedsiębiorstwa. Według związkowców działania podejmowane w innych województwach pokazują, że rząd potrafi reagować – jednak w przypadku Polic dialog ma być jedynie pozorowany.Związkowcy zapowiadają, że dalszy brak reakcji będzie skutkować narastającymi napięciami społecznymi.CZYTAJ TAKŻE: Setki ludzi bez pracy. Zwolnienia w tyskiej fabryce samochodów