Burzliwa dyskusja w Sejmie. Opozycja i prezydenckie weto do ustawy wdrażającej SAFE nie zatrzymają modernizacji polskiej armii – oświadczył w piątek w Sejmie szef MON Władysław Kosiniak-Kamysz. Podczas piątkowych głosowań doszło do ostrej debaty dotyczącej zapowiedzianego przez prezydenta weta wobec ustawy wdrażającej unijny mechanizm dozbrajania SAFE oraz przyjętej przez rząd uchwały w tej sprawie. W dyskusji uczestniczyli między innymi szef Kancelarii Prezydenta RP Zbigniew Bogucki, wicepremier i minister obrony Władysław Kosiniak-Kamysz, szef MSZ Radosław Sikorski oraz minister cyfryzacji Krzysztof Gawkowski.Bogucki: chodzi o sposób finansowania armiiMinister Bogucki, zwracając się do przedstawicieli koalicji rządowej, komentował, że po ogłoszeniu decyzji o wecie politycy obozu rządzącego zostali „spuszczeni jak psy gończe” na prezydenta, oskarżając go o zdradę.Zaznaczył, że spór nie dotyczy potrzeby wzmacniania wojska. – Pytanie nie brzmi, czy Polska powinna budować bezpieczeństwo i modernizować armię, ale jak to robić, by zachować suwerenność, nie zadłużać kolejnych pokoleń i działać zgodnie z konstytucją – przekonywał.Czytaj także: „Chcemy być SAFE!”. Będzie protest przed Pałacem PrezydenckimKosiniak-Kamysz: modernizacji nie da się zatrzymaćPo wystąpieniu szefa KPRP na mównicy pojawił się wicepremier i minister obrony Władysław Kosiniak-Kamysz. Podkreślił, że suwerenność, wolność i niepodległość potrzebują silnej armii, a silna armia potrzebuje pieniędzy na modernizację. – Nie zatrzymacie pieniędzy na modernizację polskiej armii – mówił, zwracając się do posłów PiS.Szef MON poinformował, że rząd planuje kontynuować modernizację między innymi poprzez Fundusz Wsparcia Sił Zbrojnych. Przyznał, że nie jest to rozwiązanie tak korzystne jak propozycje zawarte w zawetowanej ustawie, która przewidywała dodatkowe zabezpieczenia dla budżetu resortu obrony.Rządowy „plan B” zakłada przekierowanie środków z programu SAFE do Funduszu Wsparcia Sił Zbrojnych. Jak zaznaczył minister, w przyjętej przez rząd uchwale również zagwarantowano ochronę budżetu MON. Rozwiązanie to oznacza jednak pewne ograniczenia – środki z funduszu mogą być przeznaczane wyłącznie na potrzeby Sił Zbrojnych RP, a nie innych służb.Czytaj także: Sejm uzupełnił wakaty w Trybunale KonstytucyjnymKosiniak-Kamysz przypomniał także, że pożyczki czasem są zaciągane od państw niebędących w Unii Europejskiej czy NATO, takich jak Korea Południowa, na co zdecydował się w przeszłości rząd PiS. Pożyczki – mówił – zaciągane są szczególnie w ramach amerykańskiego programu Foreign Military Financing (FMF), na podstawie uchwały rządu. Podkreślił, że nigdy nie było w Sejmie ustawy mówiącej o tym, czy taką pożyczkę można zawrzeć.– Do 2030 roku uczynimy polską armię najsilniejszą w Europie. Jeśli chcecie wesprzeć ten projekt, zapraszamy do współpracy – powiedział. Jak dodał, „na podstawie istniejących przepisów oczekujemy jutro wpływów z zysków NBP i obiecuję, że przeznaczymy je na bezpieczeństwo”.– Wasze zacietrzewienie, wasza nienawiść do nas, do budowy silnej i bezpiecznej Polski jest tak silna i tak obłędna w swoim działaniu, że jesteście w stanie nawet głosować przeciwko modernizacji polskiej armii – podkreślił minister, zwracając się do polityków opozycji.Sikorski: sytuacja międzynarodowa jest coraz groźniejszaSzef MSZ Radosław Sikorski ostrzegał, że świat wchodzi w okres rosnących napięć i kryzysów bezpieczeństwa. Zwracał uwagę, że rakiety i drony lecą na terytorium Turcji, która również jest członkiem NATO. Mówił też, że wyczerpują się zapasy amunicji „naszego największego sojusznika”, czyli Stanów Zjednoczonych. Podkreślił, że nadal trwa wojna na Ukrainie. – I nadal nie wiemy, kto w niej wygra, ale wiemy, że stanowi ona zagrożenia dla Polski, bo nad polskie niebo nadlatują rosyjskie drony, Rosja wysadza tory na naszych kolejach i gdyby Rosja wygrała, to dojdzie do naszej granicy – zauważył Sikorski.Zwrócił też uwagę na obawy o możliwy konflikt w przyszłości o Tajwan między USA i Chinami. Sikorski zaznaczył, że gdyby do tej konfrontacji doszło, to większość zasobów USA zostałoby skierowane na Daleki Wschód.– Nie możemy stracić ani jednego dnia na dozbrajanie Wojska Polskiego. Nie od przyszłego roku, tylko już dziś – mówił minister. Podkreślił, że od decyzji podejmowanych teraz mogą zależeć przyszłe losy Polski.Czytaj także: Rząd upoważnił ministrów do podpisania umowy dot. SAFE. Przyjęto uchwałęGawkowski: weto „strzałem w plecy”Wicepremier i minister cyfryzacji Krzysztof Gawkowski ocenił, że zapowiedziane weto jest „jak strzał w plecy polskiego żołnierza i polskiej armii”. Przypomniał, że rząd planował przeznaczyć ponad 7 mld zł z programu SAFE na cyberbezpieczeństwo.Według niego Polska skorzysta z programu niezależnie od politycznego sporu. – Program SAFE w Polsce będzie obowiązywał. Nikt go Polakom nie odbierze – podkreślił. – Polska armia w programie SAFE skorzysta. Ile byście nie wetowali i ile byście nie pokrzykiwali, SAFE będzie dla Polski – oświadczył wicepremier.Gawkowski pytał też PiS, czy gdyby podejmowana była teraz decyzja o wejściu Polski do NATO i UE, to czy też by to wetowali. – To jest racja stanu wasza: bliżej Rosji, z Rosją pod rękę i przymykać oczy na to, co robi Rosja. To jest wasz wstyd i hańba – mówił wicepremier do polityków PiS.Weto prezydenta i reakcja rząduPrezydent Karol Nawrocki ogłosił w czwartkowym orędziu, że nie podpisze ustawy wdrażającej unijny mechanizm SAFE. W reakcji rząd zwołał w piątek nadzwyczajne posiedzenie i przyjął uchwałę dotyczącą dalszego udziału Polski w programie.Na jej podstawie ministrowie obrony oraz finansów i gospodarki zostali upoważnieni do podpisania umowy dotyczącej SAFE. Zgodnie z przyjętym rozwiązaniem pożyczka z programu ma zostać zaciągnięta przez Bank Gospodarstwa Krajowego na rzecz Funduszu Wsparcia Sił Zbrojnych.Czytaj także: Sikorski do Macierewicza: „Antek, świrze, gdzie są Caracale?”