F-16 patrolowały granicę. Rumunia poderwała w piątek myśliwce w celu monitorowania dronów, których szczątki mogły spaść na terytorium tego kraju – poinformował rumuński resort obrony. Chodzi o region graniczący z obwodem odeskim Ukrainy. „Około godziny 10 systemy radarowe Ministerstwa Obrony Narodowej wykryły cele powietrzne na północ od okręgu Tulcza (obszar Chilia Veche–Valcov)” – wskazano w oświadczeniu ministerstwa. „Z dotychczasowych danych wynika, że fragmenty drona mogły spaść również na terytorium Rumunii w okolicy Chilia Veche” – dodano w komunikacie.Wysłano dwa F-16Resort informował, że systemy przeciwlotnicze zostały postawione w stan najwyższej gotowości, a dwa samoloty F-16 wystartowały w celu „zbadania i monitorowania przestrzeni powietrznej”.Okręg Tulcza leży we wschodniej Rumunii i graniczy z ukraińskim obwodem odeskim, gdzie trwał alarm przeciwlotniczy w momencie wykrycia obiektów powietrznych przez rumuńskie systemy. Bukareszt nie sprecyzował jednak, jakiego pochodzenia były te wykryte cele powietrzne.Czytaj także: Zdrajca wystawił Rosji ukraińskiego generała. Pomogła była żona szpiega