Celem ataku były dowódca „Azowa”. Wojskowy kontrwywiad Służby Bezpieczeństwa Ukrainy (SBU), przy wsparciu Naczelnego Dowódcy Sił Zbrojnych Ukrainy i Dowódcy Wojsk Systemów Bezzałogowych, udaremnił próbę zamachu na dowódcę Trzeciego Korpusu Armijnego Sił Obrony generała Andrija Biłeckiego. Rosjanom pomagał szpieg, który działał w szeregach ukraińskiej armii. Według informacji podanych przez SBU, do skoordynowania ataku rosyjskie służby wywiadowcze zwerbowały operatora drona z brygady wykonującej misje bojowe w obwodzie charkowskim. Podejrzany próbował ustalić dokładny czas i miejsce przybycia generała Biłeckiego na miejsce, wykorzystując jego dostęp do informacji niejawnych oraz kontakty w jednostce. Zdrajca miał także podać lokalizację dowództwa i ośrodka szkoleniowego swojej brygady. To miał być cel oddzielnego rosyjskiego ataku.Generał Andrij Biłecki na celowniku rosyjskich służbUkraiński kontrwywiad wykrył spisek na wstępnym etapie jego realizacji, dlatego bez problemu można było zapobiec zamachowi. Funkcjonariusze SBU udokumentowali również kontakty agenta-operatora dronów z rosyjskimi przełożonymi. W końcowej fazie operacji sprawca został zatrzymany na terenie garnizonu. Skonfiskowano m.in. smartfon, którego używał do komunikacji z rosyjskimi funkcjonariuszami. Według śledczych, mężczyzna został zwerbowany za pośrednictwem swojej byłej żony, która mieszka w tymczasowo okupowanej części obwodu zaporoskiego i współpracuje z Rosjanami.Zobacz także: Rosjanie zwerbowali narkomankę bez grosza. Miała podłożyć bombę i zginąćZdrajcy grozi dożywocieSzpieg jest podejrzany o zdradę stanu. Sąd nakazał jego tymczasowe aresztowanie. W razie uznania winy grozi mu dożywocie i konfiskata mienia.Generał Andrij Biłecki od marca 2025 r. jest dowódcą 3. Korpusu Armijnego Sił Zbrojnych Ukrainy operującego w obwodzie charkowskim.46-letni Biłecki był założycielem i pierwszym dowódcą słynnego batalionu „Azow” (2014–2016). W latach 2016–2019 zasiadał w ukraińskim parlamencie z ramienia skrajnie prawicowej partii Korpus Narodowy. Uczestniczy on w działaniach wojennych od pierwszych dni konfliktu z Rosją.Zobacz także: Nie umknęli sprawiedliwości. Ukraińcy namierzyli zbrodniarzy z Buczy