„Dowództwo jest świadome straty”. Amerykańska armia poniosła kolejną bolesną stratę na Bliskim Wschodzie. Dowództwo potwierdziło, że zniszczeniu uległ samolot tankowania powietrznego KC-135 Stratotanker. Nie ujawniono szczegółów, jednak z nieoficjalnych doniesień wynika, że maszyna zderzyła się w powietrzu z innym samolotem. KC-135 Stratotanker rozbił się nad zachodnim Irakiem. W sieci pojawiły się nagrania płonącego samolotu oraz informacje o tym, że prawdopodobnie zginęła także sześcioosobowa załoga. Maszyna, z którą Stratotanker miał się zderzyć, bezpiecznie wylądowała na lotnisku w Tel Awiwie.„Centralne Dowództwo USA jest świadome straty amerykańskiego samolotu tankującego KC-135. Do incydentu doszło w przyjaznej przestrzeni powietrznej podczas operacji Epic Fury, a akcja ratunkowa jest w toku. W incydencie brały udział dwa samoloty. Jeden z nich rozbił się w zachodnim Iraku, a drugi bezpiecznie wylądował. Nie było to spowodowane ogniem wroga ani własnym” – można przeczytać w oświadczeniu Dowództwa Centralnego USA (CENTCOM). Amerykański samolot rozbił się nad Irakiem. To wyjątkowa maszynaDrugim samolotem, który uczestniczył w powietrznej kolizji, był inny tankowiec powietrzny – Boeing KC-46A Pegasus. Maszyna ta szczęśliwie wylądowała w Izraelu, ale miała widoczne uszkodzenia. To kolejna bolesna strata koalicji antyirańskiej na Bliskim Wschodzie. Kilka dni wcześniej – na skutek irańskiego ataku – zniszczeniu uległy trzy radary systemu obrony przeciwlotniczej THAAD. Siły Powietrzne USA twierdzą, że Stratotanker to unikatowy samolot, który zwiększa możliwości armii w zakresie realizacji jej głównej misji, jaką jest zasięg globalny. Cztery silniki turbowentylatorowe, zamontowane pod skrzydłami o skosie 35 stopni, umożliwiają starty z masą całkowitą do 146 ton.Zobacz także: Rosja po cichu pomaga Iranowi atakować siły USA. „I tak ich dziesiątkujemy”