Czesław Mroczek w „Gościu poranka”. – Weto prezydenta ws. SAFE to niezwykle wrogi akt w stosunku do polskiego przemysłu obronnego, polskiego wojska, policji, Straży Granicznej i Służby Ochrony Państwa – powiedział w „Gościu poranka” w TVP Info Czesław Mroczek, wiceminister spraw wewnętrznych i administracji. Prezydent Karol Nawrocki zapowiedział, że nie podpisze ustawy wdrażającej unijny mechanizm SAFE. W ramach unijnego programu pożyczkowego Polska mogłaby otrzymać i przeznaczyć na obronność ok. 43 mld 700 mln euro, czyli ponad 186 miliardów złotych. Rząd deklaruje, że 89 procent tych środków trafiłoby do polskich firm zbrojeniowych.Piotr Maślak, prowadzący „Gościa poranka”, zapytał wiceszefa MSWiA Czesława Mroczka o decyzję prezydenta.– Nie ma tu żadnego wyjaśnienia. Wiemy natomiast, że to jest niezwykle wrogi akt w stosunku do polskiego przemysłu obronnego, polskiego wojska, policji, Straży Granicznej i Służby Ochrony Państwa – powiedział Mroczek.– Minister obrony w rządzie PiS Antoni Macierewicz po 2015 r. unieważniał przetargi i wstrzymywał modernizację sił zbrojnych, ale nigdy jawnie nie wystąpił przeciwko ani polskiemu przemysłowi, ani wojsku. Natomiast prezydent Nawrocki w sposób jawny przeciwstawił się procesowi wzmocnienia polskiego przemysłu i modernizacji wojska oraz służb odpowiedzialnych za bezpieczeństwo państwa – dodał.„Rosyjsko-białoruski plan wywoływania emocji”Prowadzący zwrócił uwagę, że jeszcze kilka miesięcy temu wielu najważniejszych polityków PiS popierało projekt SAFE, natomiast obecnie partia bardzo ostro go krytykuje. Przypomniał też słowa rzecznika rządu Adama Szłapki, który w programie „Pytanie dnia” w TVP Info powiedział, że „ktoś nacisnął w PiS przycisk 'jesteśmy przeciw'. Albo ktoś narzucił to z zewnątrz, albo wewnątrz uznali, że chcą zaszkodzić Polsce”.– W 2025 r. prezes PiS Jarosław Kaczyński wymyślił Roberta Bąkiewicza, który realizował przecież dokładnie rosyjsko-białoruski plan wywoływania emocji. Kiedy zaczęła się ta akcja z Bąkiewiczem? Wtedy, gdy na granicy z Białorusią było około tysiąca migrantów próbujących nielegalnie przekroczyć granicę, a nie ponad 12 tysięcy takich prób, jak w czasie ich rządów. W związku z tym trzeba pokazywać procesy, które są realizowane z zewnątrz i mają oddziaływać szkodliwie – uniemożliwiać realizację dużych projektów rozwojowych w Polsce – powiedział Mroczek.Weto prezydenta w sprawie unijnego programu SAFE – jakie będą skutki? Wiceminister został zapytany, jakie będą skutki weta prezydenta.– Wojsko jest w lepszej sytuacji w stosunku do MSWiA, dlatego że stworzony Fundusz Wsparcia Sił Zbrojnych pozwala przyjąć środki SAFE i wydatkować je na rzecz sił zbrojnych. Odpadają jednak projekty, które nie dotyczą wojska – czyli policji, Straży Granicznej i SOP – ale również projekty związane z budową mobilności wojskowej, która jest dla nas niezwykle ważna. Jeżeli mówimy o służbach podlegających MSWiA, to one są przecież na pierwszej linii frontu w zakresie zwalczania aktów dywersji. To właśnie policja i Straż Graniczna odpierają najpoważniejsze zagrożenia, z którymi musi mierzyć się nasz kraj. Nielegalna migracja, czyli ochrona granicy, to ogromne wyzwanie dla Straży Granicznej. Opanowaliśmy nielegalną migrację, ale mamy problem dronów i balonów, które są wykorzystywane również przez obce służby – podkreślił wiceminister.– 12 marca odebraliśmy pierwszy element systemu antydronowego Straży Granicznej, ale zapewnia on ochronę i monitoring zaledwie około 50 kilometrów granicy. Z pieniędzy SAFE chcieliśmy „pokryć” całą granicę wschodnią, łącznie z granicą z Ukrainą, a także cały odcinek granicy morskiej. I to przekreśli wetem prezydent. Jego przedstawiciele uczestniczą w posiedzeniach Komitetu Rady Ministrów do spraw Bezpieczeństwa Narodowego i dopytują o balony czy drony. Tymczasem właśnie przekreślili działania, które miały dać nam zdolności do przeciwdziałania tym zagrożeniom. To są bardzo konkretne rzeczy – dodał.„Pilna potrzeba”Jak zaznaczył, chodzi o ponad 7 miliardów złotych dla trzech służb.– Około 3,5 miliarda złotych dla Straży Granicznej, ponad 3 miliardy dla policji i ponad 500 milionów dla Służby Ochrony Państwa. Jeżeli chodzi o Straż Graniczną, chcieliśmy z tych środków zbudować nowoczesny system rozpoznania radarowego na Bałtyku – niezwykle ważny z punktu widzenia bezpieczeństwa dostaw surowców energetycznych. Straż Graniczna odpowiada przecież za ochronę granicy morskiej, tak samo jak lądowej. To właśnie zostało przekreślone. Jeżeli chodzi o policję, chcieliśmy wyposażyć ją w zdolności do przeciwdziałania zagrożeniom dronowym oraz w systemy ochrony infrastruktury krytycznej i innych ważnych obiektów. Podobnie w przypadku Służby Ochrony Państwa – powiedział Mroczek.– Będziemy podejmowali wysiłki, żeby sytuację służb MSWiA zrównać z wojskiem. W tej chwili poszukujemy rozwiązań. 13 marca rząd będzie podejmował decyzje w tym zakresie, aby służby odpowiedzialne bezpośrednio za bezpieczeństwo Polek i Polaków mogły zostać wzmocnione, bo to jest pilna potrzeba – podsumował gość TVP Info.Czytaj też: Pełnomocnik ds. SAFE o propozycji Glapińskiego. „Król jest nagi”