Zawyły syreny. Irański reżim zapowiedział, że będzie atakował także państwa, które pomagają USA oraz Izraelowi w wojnie – i słowa dotrzymuje. Tym razem syreny zawyły w tureckiej bazie lotniczej Incirlik. Korzystają z niej Amerykanie, ale stacjonują tam również polscy żołnierze. W bazie lotniczej Incirlik, z której korzystają siły USA i NATO, w południowo-wschodniej prowincji Adana, zawyły syreny alarmowe – poinformowała AFP, powołując się na turecką państwową agencję prasową Anadolu. Nie podano jednak godziny zdarzenia ani dalszych szczegółów.Płonący obiekt spadający z nieba w IncirlikWedług tureckich mediów, alarm w Adanie rozległ się ok. godz. 3.25 czasu lokalnego (1.25 czasu polskiego), trwał pięć minut. AFP poinformowała, że na kilku nagraniach wideo udostępnionych przez internautów w portalach społecznościowych widać było płonący obiekt spadający z nieba w okolicy bazy lotniczej.Zobacz także: Tureckie linie odwołują loty do Teheranu. Rośnie napięcie USA-IranWcześniej niszczono już pociski wystrzelone z IranuOd początku wojny na Bliskim Wschodzie w tureckiej przestrzeni powietrznej zniszczono dwa pociski wystrzelone z Iranu. Dzień po przejęciu drugiego z pocisków Turcja ogłosiła we wtorek, że w centrum kraju rozmieszczono system obrony powietrznej Patriot.W poniedziałek USA zamknęły konsulat generalny w Adanie i wezwały obywateli amerykańskich do opuszczenia regionu.W bazie Incirlik stacjonują głównie siły tureckie oraz kontyngenty sił państw NATO, między innymi USA, Polski i Hiszpanii. Polski kontyngent jest w Turcji od 2021 r., a zmiany rotują co pół roku. Polska misja została przedłużona do 30 czerwca 2026 r.Zobacz także: USA wciągną NATO do wojny z Iranem? Chcą wykorzystać rumuńską bazę