Nowy odcinek „Portalcastu”. Z roku na rok liczba tych spraw rośnie. Statystyki mówią, że w 78 procentach stalkowane są kobiety. Wynika to z tego, że mimo wszystko łatwiej jest nas zastraszyć – mówi w nowym odcinku „Portalcastu” prywatna detektywka Małgorzata Miklaszewska. Któregoś dnia do agencji detektywistycznej Małgorzaty Miklaszewskiej zadzwonił pewien mężczyzna. Chciał, by pomogła mu ustalić numer do kobiety, w której – jak mówił – zakochał się i bardzo chciałby ją odnaleźć.– Już na początku rozmowy wyczułam w jego głosie, że coś mi nie pasuje – mówi prywatna detektywka w nowym odcinku „Portalcastu”. – Czułam, że może mieć nie do końca dobre zamiary i to była dobra intuicja.Gdy wpisała do sieci jego imię, pierwszą literę nazwiska oraz miejscowość, z której pochodził, znalazła kilka artykułów na jego temat. Okazało się, że w przeszłości stalkował tam inne kobiety. Pracowały w tej samej branży, co ta, o której odnalezienie poprosił agencję detektywistyczną.– Wiedziałam już, że tego zlecenia nie przyjmę. Jako detektywi musimy weryfikować swoich klientów, ale i mieć podstawę prawną do przyjęcia zlecenia. Twierdzenie „zakochałam się” taką podstawą nie jest – opowiada nam Miklaszewska.– Zgłaszają się do ciebie kobiety, które są stalkowane? – dopytujemy w „Portalcaście”.– Tak, bardzo dużo. To teraz temat topowy.Posłuchaj poprzedniego odcinka „Portalcastu”: DDA. Mój ojciec po 10 piwach dopiero zaczynał picie