Chodzi źródła finansowania. Zgodnie z projektem prezydenta „polski SAFE 0 proc.” ma być finansowany z zysków Narodowego Banku Polskiego. Jednocześnie NBP wykazuje straty, łącznie to około 100 mld zł. Posłanka KO Katarzyna Kierzek-Koperska złożyła wniosek o przeprowadzenie przez NIK kontroli w tej sprawie. Pytanie o źródła finansowania inwestycjiPodczas konferencji prasowej posłanka KO zasiadająca w sejmowej Komisji Finansów Publicznych Katarzyna Kierzek-Koperska odniosła się do prezydenckiego projektu ustawy o Polskim Funduszu Inwestycji Obronnych (tzw. polski SAFE 0 proc.), który we wtorek trafił do Sejmu. Kierzek-Koperska pytała o źródła finansowania inwestycji w obronność, bo – jak stwierdziła – żadna informacja dotycząca źródeł tego finansowania nie wpłynęła do komisji.Zdaniem posłanki sprawą powinna zająć się Najwyższa Izba Kontroli. – Opinia publiczna ma prawo wiedzieć, czy strata, którą wykazuje Narodowy Bank Polski, jest stratą rzeczywistą, czy stratą, która jest może jakimś przekłamaniem. Strata ta zbliża się już, tak jak zapowiedział prezes Narodowego Banku Polskiego, do 100 mld zł – powiedziała Kierzek-Koperska.Czytaj także: Premier ocenił prezydencki projekt. „To SAFE zero złotych”Wniosek o kontrolęPosłanka poinformowała, że na ręce przewodniczącego komisji finansów publicznych złożyła wniosek o przeprowadzenie kontroli doraźnej w Narodowym Banku Polskim w trybie pilnym.– Żebyśmy my Polacy wiedzieli, czy te straty, które są wykazywane przez Narodowy Bank Polski, są stratami rzeczywistymi w kontekście tego, o czym mówił pan prezydent i pan prezes Glapiński – powiedziała Kierzek-Koperska.– Mam nadzieję, że na dzisiejszej komisji finansów publicznych będzie obecny również przedstawiciel NIK-u i mam nadzieję, że ten wniosek zostanie uwzględniony i NIK w trybie pilnym przeprowadzi taką kontrolę w Narodowym Banku Polskim – dodała.Czytaj także: Krytyka „polskiego SAFE 0 proc.”. „Niejeden za to siedzi”Środki z Narodowego Banku PolskiegoObecny na konferencji poseł Paweł Bliźniuk (KO) podkreślił zaś, że o finansowaniu zbrojeń z NBP mówi nie tylko prezes Adam Glapiński, ale również przedstawiciele szerokiego obozu Prawa i Sprawiedliwości, a także Kancelarii Prezydenta RP.– Jak to się stało, że w ciągu niespełna trzech miesięcy prezes Adam Glapiński jednego dnia mówi, że jest strata blisko 100 miliardów złotych, a drugiego dnia znajduje 200 miliardów złotych na finansowanie jakże potrzebnych inwestycji w obronność państwa polskiego? Skoro twierdzą, że znaleźli środki, to dlaczego wciąż przewidywany wpływ Narodowego Banku Polskiego do budżetu państwa w 2026 roku wynosi dokładnie 0 proc.? – pytał.– Zamiast programu „SAFE 0 proc." mamy program 0 złotych na obronność. Taka jest w swojej istocie propozycja pana prezydenta – podsumował Bliźniuk.Czytaj także: Projekt prezydenta o finansowaniu wojska „to nie są realne kalkulacje”Propozycja prezydentaPrezydent Karol Nawrocki wraz z prezesem NBP Adamem Glapińskim w ubiegłym tygodniu zaproponował alternatywę do unijnego SAFE – „polski SAFE 0 proc.”. Projekt ustawy w tej sprawie jest już w Sejmie. Zgodnie z tym projektem, wpływy z zysku NBP, dotychczas wpłacane do budżetu państwa, miałyby zostać przekierowane na realizację zadań związanych z obronnością, w tym na zakup sprzętu wojskowego oraz systemów obronnych, zakup wyposażenia dla formacji mundurowych odpowiedzialnych za bezpieczeństwo państwa czy inwestycje w infrastrukturę wojskową i logistyczną zapewniającą mobilność wojskową.Czytaj także: Europa czeka na SAFE. Polska niechlubnym wyjątkiemUnijny program SAFE Do 20 marca prezydent ma czas na podpisanie ustawy wdrażającej unijny program SAFE. Polska ma być największym beneficjentem unijnego programu SAFE – polski rząd będzie mógł skorzystać z około 43,7 mld euro (prawie 200 mld zł) w postaci korzystnie oprocentowanych pożyczek i wydać je na inwestycje w obronność.Według deklaracji rządu 89 proc. środków z SAFE ma trafić do polskich firm zbrojeniowych. Pieniądze mają zostać przeznaczone na realizację potrzeb wojska, wsparcie Policji i Straży Granicznej oraz ochronę cyberprzestrzeni.Czytaj także: Ostra krytyka „polskiego SAFE”. „Prezydent nie jest czarodziejem”