Chodzi o systemy obrony powietrznej. Kiedy cztery lata temu Rosja zaatakowała Ukrainę, Kijów błagał świat o wsparcie, bo nie dysponował odpowiednimi środkami obrony. Teraz role się odwróciły. Ihor Fedirko, dyrektor wykonawczy Ukraińskiej Rady Producentów Broni, opowiada o kolejce delegacji z Bliskiego Wschodu, które proszą o pomoc w walce z Iranem. Fedriko udzielił wywiadu ukraińskiemu Radiu NV. Zwrócił uwagę na zupełne odwrócenie sytuacji, jakie nastąpiło w ostatnim czasie. Stwierdził, że „życie wywróciło się do góry nogami”.Awaryjne ukraińskie wsparcie na Bliskim Wschodzie – Przez ostatnie kilka lat przemierzaliśmy całą Europę, cały świat i prosiliśmy, błagaliśmy o pomoc w panowaniu w przestrzeni powietrznej. Teraz cały ten świat zwrócił się do nas i dosłownie od pierwszych dni wojny w Iranie, od 28 lutego, wiele delegacji międzynarodowych, naszych partnerów, przybyło na Ukrainę, prosząc o wsparcie w rozwiązaniu problemu irańskiego. Przynajmniej o pomoc w opanowaniu przestrzeni powietrznej nad Półwyspem Arabskim – powiedział Ihor Fedirko w Radiu NV.Przez cztery lata trwania wojny z Rosją Ukraińcy wyspecjalizowali się w „neutralizowaniu” zagrożenia z powietrza. W dużej mierze zagrożenie to opierało się ono na wykorzystaniu przez Kreml irańskich dronów Shahed – relatywnie tanich i produkowanych na masową skalę. Zobacz także: Kijów może zostać bez Patriotów. Rosja gra wojną na Bliskim WschodzieUkraińska armia nie tylko potrafi już sobie z nimi radzić, ale też wyspecjalizowała się i zdobyła na polu bitwy doświadczenia pozwalające na wprowadzanie bardzo skutecznych (i tanich) systemów obrony powietrznej. Teraz wiele państw Bliskiego Wschodu chce z tej wiedzy skorzystać i to w trybie awaryjnym.W kolejce po pomoc „bardzo wiele delegacji”Dyrektor wykonawczy Ukraińskiej Rady Producentów Broni zdradził, że negocjacje z Ukrainą w tej sprawie „toczyły się dosłownie każdego dnia i o każdej godzinie”, ponieważ przybyło „bardzo wiele delegacji”.– My, jako branża, byliśmy gotowi. Deklarujemy to i już wcześniej stwierdziliśmy, że produkujemy obecnie trzy razy więcej uzbrojenia, niż nasz kraj może kupić. Dotyczy to w szczególności bezzałogowych środków przechwytujących, dronów rozpoznawczych oraz zdolnych do zwalczania Shahedów – przyznał Ihor Fedirko. Piątego marca prezydent Ukrainy Wołodymyr Zełeski zdradził, że Stany Zjednoczone zwróciły się do niego z prośbą o pomoc w walce z Shahedami, a on polecił dostarczyć na Bliski Wschód niezbędne środki, a także zapewnić obecność ukraińskich specjalistów.Zobacz także: Amerykanie skopiowali Shaheda. „Kamień milowy”W tym tygodniu mają tam dotrzeć m.in. trzy grupy ekspertów oraz drony przechwytujące – do Kataru, Zjednoczonych Emiratów Arabskich i Arabii Saudyjskiej.