Badają rurociąg „Przyjaźń”. Ukraińskie ministerstwo spraw zagranicznych oświadczyło, że grupa obywateli węgierskich, którzy przybyli do tego kraju z „misją rozpoznawczą” w celu zbadania przyczyny awarii rurociągu Przyjaźń, nie ma oficjalnego statusu i wjechała na Ukrainę na ogólnych zasadach – tak, jak inni turyści. – Wiemy, że dziś rano na terytorium Ukrainy wjechała grupa obywateli Węgier na ogólnych zasadach obowiązujących wszystkich obywateli krajów strefy Schengen, korzystających z ruchu bezwizowego. Każda osoba może w taki właśnie sposób wjechać do Ukrainy z krajów Schengen w celach turystycznych – powiedział rzecznik ukraińskiej dyplomacji Heorhij Tychyj.– Na terytorium Ukrainy ta grupa osób nie ma oficjalnego statusu ani zaplanowanych oficjalnych spotkań, dlatego zdecydowanie niepoprawne jest nazywanie ich delegacją – podkreślił.Misja rozpoznawcza z BudapesztuWcześniej węgierski wiceminister energii Gabor Czepek poinformował, że rząd w Budapeszcie wysłał misję rozpoznawczą celu zbadania przyczyny awarii rurociągu Przyjaźń na terytorium Ukrainy.Budapeszt chce wznowienia dostaw surowca przez Ukrainę i wzywa UE do zdjęcia sankcji z Rosji w obliczu rosnących cen energii.„Rząd powołał delegację, która ma przeprowadzić misję rozpoznawczą dotyczącą rurociągu Przyjaźń. Naszym zadaniem jest ocena stanu rurociągu i stworzenie warunków do jego ponownego uruchomienia” – przekazał Czepek w opublikowanym na Facebooku oświadczeniu, cytowanym przez agencję Reutera. Jak dodał, Słowacja również weźmie udział w misji rozpoznawczej.Zobacz również: Rosyjska ropa albo kara. Słowacja grozi Ukrainie odcięciem dostaw prąduSpór o rurociąg „Przyjaźń”Pod koniec stycznia rurociąg Przyjaźń, transportujący rosyjską ropę na Węgry i Słowację przez Ukrainę, został uszkodzony w rosyjskim ataku. Władze w Kijowie zapewniają, że ropociąg jest remontowany. Rząd Viktora Orbana utrzymuje jednak, że ukraińskie władze celowo wstrzymują wznowienie tranzytu, i nazywa te działania „szantażem”.Orban zaapelował w poniedziałek do przewodniczącej Komisji Europejskiej Ursuli von der Leyen, by zdjęła sankcje energetyczne, nałożone na Rosję po pełnoskalowej inwazji na Ukrainę w 2022 r., w związku z rosnącymi cenami energii po ataku USA i Izraela na Iran.Władze Węgier zapowiedziały blokadę 90 mld euro unijnej pożyczki dla Ukrainy oraz zablokowały przyjęcie 20. pakietu sankcji na Rosję. Wydały również zakaz eksportu ropy naftowej i niektórych paliw oraz umożliwiły wykorzystanie części rezerw, a także zapowiedziały wprowadzenie limitów cen, które mają chronić indywidualnych konsumentów i firmy przed skutkami wzrostu cen ropy na światowych rynkach.Zobacz także: Zełenski uderza w Orbána. „Podamy jego adres naszemu wojsku”