USA i Iran wymieniają ciosy. „Amerykańskie wojsko zniszczyło łącznie 16 statków minowych w pobliżu strategicznie ważnej drogi wodnej na Bliskim Wschodzie” – powiadomiło Centralne Dowództwo Stanów Zjednoczonych (CENTOM). To najnowsza odsłona walki o przepustowość Cieśniny Ormuz, kluczowego szlaku dla transportu ropy naftowej. Już pierwsze dni wojny w Iranie pokazały, że Teheran nie jest w stanie podjąć równorzędnej walki z Izraelem i USA. Powodem jest przepaść wojskowa i technologiczna, która prowadzi do asymetrycznych strat. Według danych Pentagonu dotychczas w wojnie zginęło siedmiu amerykańskich żołnierzy, a 150 zostało rannych.Z kolei straty Iranu liczy się już w tysiącach zabitych i setkach sztuk straconego sprzętu, od wyrzutni rakiet do systemów obrony antypowietrznej. Do tego dochodzą także duże – na razie trudne do dokładnego oszacowania – zniszczenia w irańskim przemyśle obronnym.Czytaj więcej: Niespokojny poranek w Emiratach. W Dubaju słychać eksplozjeUderzyć w biznesWydaje się, że irański reżim był przygotowany na ogromne starty wojskowe i ma inny pomysł na wygranie tego konfliktu: uderzyć w coś co prezydenta USA może zaboleć najmocniej – interesy handlowe. Dowodem na to są już tysiące irańskich wystrzelonych rakiet i dronów – niektóre dosięgnęły celu – w kraje produkujące ropę naftową, m.in. Arabię Saudyjską, Kuwejt i Zjednoczone Emiraty Arabskie.Przykładem jest irański atak w kompleks naftowy Ma’ameer w Bahjrajnie, który doprowadził do rozległego pożaru, czy uderzenie w saudyjski kompleks Ras Tanura, zarządzanego przez koncern paliwowy Saudi Aramco. Nie dawno z powodu ataku irańskiego drona działalność wstrzymała rafineria naftowa Ruwais w Zjednoczonych Emiratach Arabskich, jedna z największych na świecie.Zobacz również: 20 tysięcy marynarzy uwięzionych na morzu. Blokada cieśniny OrmuzParaliż Cieśniny OrmuzIran nie cofa się także przed naciskiem na jedno z najbardziej newralgicznych miejsc w kontekście handlu ropą naftową – Cieśninę Ormuz. Przez szlak wodny przepływało dotąd ponad 20 mln baryłek ropy dziennie, co przekłada się na 20 proc. światowej ropy naftowej. Teheranowi w paraliżowaniu transportu pomaga także geografia, cieśnina ma w najwęższym miejscu tylko 54 km.Główną irańską groźbą są ataki powietrzne na statki handlowe. Dodatkowo Teheran zaczął rozmieszczać miny morskie za pomocą kilkudziesięciu małych statków. Kontraktację przeprowadza już USA, którego dowództwo wojskowe poinformowało o „zniszczeniu 16 jednostek podkładających miny w pobliżu Cieśniny Ormuz”. Zobacz też: Iran blokuje kluczową cieśninę. „Podpalimy każdy statek” Teheran: Bez naszej zgody nie przepłynąDowódca marynarki wojennej Korpusu Strażników Rewolucji Islamskiej (IRGC) Alireza Tangsiri oświadczył w serwisie X, że załogi statków muszą uzyskać zgodę władz Iranu zanim wpłyną do cieśniny Ormuz w Zatoce Perskiej.Równolegle z deklaracją irańskiego wojskowego świat obiegła informacja o uderzeniu statków handlowych w cieśnienie. Według stacji BBC zaatakowano „trzy statki handlowe, które zostały uszkodzone przez nieznane pociski”.Czy irańska strategia jest skuteczna i wywrze presje na zakończenie działań ze strony USA? Ostateczną decyzję z pewnością podejmie prezydent Donald Trump, jednak jest ona – jak wiele innych – trudna do przewidzenia. Pewne jest jednak, że paraliż rynku ropy naftowej uderza w bliskowschodnich sojuszników USA, a rosnące ceny tego surowca w jej europejskich partnerów.Zobacz także: Drożyzna na stacjach to tylko początek. Słono zapłacimy za atak na Iran