Ważna decyzja rumuńskich władz. Prezydent Rumunii, Nicușor Dan zwołał na środę (11 marca), w trybie pilnym, posiedzenie Narodowej Rady Obrony Kraju (CSAT). To organ, który podejmuje kluczowe decyzje dotyczące bezpieczeństwa państwa. Podczas spotkania omawiane mają być kwestie umożliwienia amerykańskim samolotom dostępu do rumuńskich baz wojskowych w celu uzyskania wsparcia związanego z operacjami w Teheranie. Rada spotka się po raz pierwszy w tym roku, aby omówić konsekwencje konfliktu na Bliskim Wschodzie dla bezpieczeństwa kraju, jego wpływ na rumuński rynek energetyczny oraz „tymczasowe rozmieszczenie potencjału wojskowego na terytorium Rumunii”.USA chcą korzystać z rumuńskiej bazy w atakach na IranJak podają źródła polityczne (ale bez szczegółów), jest to odpowiedź na prośbę USA o wykorzystanie bazy lotniczej Mihail Kogalniceanu.Podczas gdy niektóre kraje UE, takie jak Francja, Grecja i Włochy, wysłały okręty wojenne na Cypr po tym, jak irańskie drony zaatakowały brytyjską bazę na wyspie, inne państwa zezwalają na korzystanie ze swoich baz wojskowych. Odmówiła jedynie Hiszpania, co spotkało się z dużym niezadowoleniem Donalda Trumpa. Dogodnie położona i bardzo przychylna Amerykanom Rumunia nie raz już służyła Waszyngtonowi do prowadzenia działań w tamtym obszarze świata. Zobacz także: Redukcja armii USA nie jest zaskoczeniem. NATO wiedziało wcześniejNATO może być wciągnięte w konflikt z IranemZgoda na wykorzystanie bazy Mihail Kogalniceanu wiąże się jednak także z pewnym ryzykiem. Władze Iranu już wcześniej zapowiedziały ataki na wszystkie państwa, które będą wspierać USA i Izrael w wojnie przeciwko Teheranowi. Ostrzał Rumunii oznaczałby w praktyce agresję na kraj NATO, co także obliguje sojuszników do obrony tego obszaru i otwarty konflikt Sojuszu Północnoatlantyckiego z Iranem.Stany Zjednoczone wycofały około 1000 żołnierzy z bazy lotniczej Mihail Kogalniceanu w zeszłym roku, ponieważ USA skupiły się na własnych granicach i regionie Indo-Pacyfiku. W Rumunii pozostało 1000 żołnierzy amerykańskich. W sumie stała obecność wojsk sojuszniczych w Rumunii wynosi około 3500 żołnierzy NATO. Zobacz także: Bolesna porażka Amerykanów. Irańskie drony zniszczyły im cenny radarWiększość czołowych przedstawicieli Unii Europejskiej potępiła irańskie ataki w regionie i wezwała do zakończenia konfliktu oraz znalezienia dyplomatycznego rozwiązania.