Chodzi o miliardy z aukcji. Część dochodów z aukcji częstotliwości powinna trafiać na rozwój infrastruktury cyfrowej, a nie wyłącznie na dowolne cele budżetowe państw – uważa europoseł Polski 2050 Michał Kobosko. Polityk został sprawozdawcą projektu Aktu o sieciach cyfrowych (Digital Networks Act), który ma zreformować prawo telekomunikacyjne w Unii Europejskiej. Jego zdaniem nowe przepisy powinny nie tylko uporządkować rynek, ale także pomóc w finansowaniu rozbudowy sieci w Europie. Polityk, który w Parlamencie Europejskim należy do liberalnej grupy Odnowić Europę, został sprawozdawcą projektu Aktu o sieciach cyfrowych (Digital Networks Act; DNA). Nowe przepisy mają zreformować prawo telekomunikacyjne w Europie.Oczekiwania operatorów wobec reformyOperatorzy telekomunikacyjni wiązali z reformą duże nadzieje. Liczyli, że Komisja Europejska zaproponuje wprowadzenie opłat za dostęp do infrastruktury dla dostawców treści – przede wszystkim dużych amerykańskich platform cyfrowych, takich jak Facebook, Amazon czy Netflix.Komisja Europejska zdecydowała się jednak na inne rozwiązanie. W projekcie postawiono na w pełni dobrowolną współpracę między operatorami a dostawcami treści w ramach tzw. mechanizmu koncyliacyjnego.Czytaj także: Amazon kontra Komisja Europejska. Sąd odrzuca skargę giganta e-commerceSektor telekomunikacyjny liczy na zmiany w PEMichał Kobosko podkreślił, że kwestia udziału platform w kosztach infrastruktury była często podnoszona podczas zeszłotygodniowego kongresu mobilności w Barcelonie.– Oni mieli nadzieję, że jednak ta dyskusja do czegoś doprowadzi, bo sytuacja, w której duże amerykańskie firmy korzystają za darmo z sieci budowanych przez europejskie firmy telekomunikacyjne, nie jest właściwa – zaznaczył.– Tego w tej chwili nie ma i dlatego tym większe jest oczekiwanie, że na etapie prac w Parlamencie Europejskim ten temat wróci i ten zapis zostanie zdecydowanie wzmocniony – dodał.Europoseł rozmawiał o tej sprawie z wiceprzewodniczącą Komisji Europejskiej odpowiedzialną za sprawy cyfrowe Henną Virkkunen. Finka zapowiadała w styczniu, że jeśli duże platformy nie zdecydują się na dobrowolną współpracę z operatorami, Komisja rozważy dalsze kroki.Czytaj także: „Nie możemy sobie pozwolić na paraliż”. Szef MSZ ostrzega przed błędamiArgument: wyrok w sprawie Deutsche Telekom i MetaZdaniem Koboski ważnym argumentem za zwiększeniem odpowiedzialności platform za funkcjonowanie sieci jest niedawny wyrok sądu w Niemczech.W sporze między Deutsche Telekom a Metą sąd przyznał rację niemieckiemu operatorowi.Amerykańska spółka została zobowiązana do zapłaty 30 mln euro za usługi sieciowe, z których korzystała przez ponad trzy lata.Czytaj także: Amazon i Microsoft na celowniku Unii. Giganci chmur w tarapatachRozczarowanie projektem KomisjiWedług europosła reforma powinna wpisywać się w obecny trend w prawie europejskim polegający na upraszczaniu przepisów i ograniczaniu obciążeń dla biznesu.– Tymczasem to, co zaproponowała KE, szumnie nazywając nowym telekomunikacyjnym ładem, jest mocno rozczarowujące – ocenił.W jego opinii pozytywnym elementem projektu jest harmonizacja zasad przyznawania częstotliwości w państwach UE, co może pomóc w ujednoliceniu rynku. Korzystna jest również propozycja domyślnego odnawiania licencji dla operatorów, co w praktyce oznaczałoby nielimitowany okres ich obowiązywania.Czytaj także: Mniej formalności, więcej wsparcia dla biznesu. UE upraszcza zasadyDochody z aukcji częstotliwości na rozwój infrastrukturyJednym z priorytetów prac nad DNA w Parlamencie Europejskim ma być zagwarantowanie, że część dochodów z aukcji częstotliwości zostanie przeznaczona na rozwój infrastruktury.Kobosko zaznaczył, że jest jeszcze zbyt wcześnie, aby mówić o konkretnych rozwiązaniach. Jego zdaniem państwa członkowskie powinny jednak zostać zobowiązane do deklaracji, że część tych wpływów będzie inwestowana w rozwój sieci cyfrowych.Podkreślił również, że sieci telekomunikacyjne są nie tylko kwestią komercyjną, lecz także elementem bezpieczeństwa państwa.– To są ogromne pieniądze, nawet w skali państw, a na pewno w skali sektora telekomunikacyjnego – zaznaczył. – W sytuacji, w której potrzeby inwestycyjne są ogromne na tym polu, byłoby absolutnie właściwe, żeby państwa członkowskie, w których gestii pozostają aukcje częstotliwości, deklarowały się co do tego, że te pieniądze pójdą na rozbudowę sieci, na rozwój infrastruktury technicznej – dowodził europoseł.Harmonogram prac nad reformąPrace nad projektem w komisji przemysłu Parlamentu Europejskiego (ITRE) powinny zakończyć się na początku 2027 roku. Następnie nad reformą zagłosuje cały Parlament Europejski.Kolejnym etapem będą negocjacje z państwami członkowskimi w Radzie UE nad ostateczną wersją Aktu o sieciach cyfrowych.Czytaj także: Oszczędzanie na cyberbezpieczeństwie. Firmy ignorują potencjalne zagrożenie