Szczątki odkrył pracownik. Sąd Rejonowy w japońskim mieście Saitama skazał 51-letniego mężczyznę na 12 lat więzienia za zabójstwo 39-letniej żony i pozostawienie jej ciała w beczce w magazynie na ponad 13 lat. Do zbrodni doszło 17 lipca 2011 roku w mieszkaniu małżeństwa w mieście Tokorozawa w prefekturze Saitama na przedmieściach stolicy Japonii Tokio. Śledczy ustalili, że Hitoshi Hoya zabił żonę Yoshiharu łomem. Dwoma uderzeniami roztrzaskał jej czaszkę.Dwa miesiące później ukrył zwłoki w beczce w magazynie. Pozostawało tam do kwietnia ubiegłego roku. Wówczas firma recyklingowa z miasta Yoshikawa została poproszona przez firmę zarządzającą magazynem o odebranie beczki, wobec niezapłaconych opłat za przechowywanie. Pojemnik został odebrany 17 kwietnia, następnego dnia pracownik otworzył beczkę i odkrył ludzkie szczątki.Umowa doprowadziła do zabójcySzybko ustalono właściciela beczki, a tym samym głównego podejrzanego o dokonanie morderstwa. Dowodem była umowa z magazynem.Obrońca mężczyzny twierdził przed sądem, że jego klient codziennie był narażony na przemoc słowną i fizyczną ze strony żony, która miała trudności z kontrolowaniem gniewu. W dniu zabójstwa – przekonywał – Hoya chciał „skończyć z tym wszystkim”, co popchnęło go do zbrodni.Czytaj także: Kolekcjoner kości. Rabuś cmentarny wykradł ponad sto czaszek