„Dla mnie to i tak za dużo”. Prezydium Sejmu zdecydowało o odebraniu uposażenia Zbigniewowi Ziobrze, a także diety poselskiej Marcinowi Romanowskiemu. Chodzi o pobyt polityków Prawa i Sprawiedliwości na Węgrzech, gdzie dostali azyl, a to – jak podkreślali wcześniej posłowie koalicji rządzącej – oznacza, że Zbigniew Ziobro i Marcin Romanowski nie pracują w parlamencie. Prezydium Sejmu jednogłośnie zdecydowało o odebraniu uposażenia Zbigniewowi Ziobrze. O decyzji poinformowała wicemarszałkini Dorota Niedziela. W posiedzeniu nie uczestniczyli wicemarszałkowie Krzysztof Bosak i Szymon Hołownia.Decyzja w sprawie Zbigniewa ZiobryMarszałek Sejmu Włodzimierz Czarzasty zapowiedział, że we wtorek na prezydium Sejmu postawi wniosek o ostateczne odebranie byłemu ministrowi sprawiedliwości, posłowi PiS Zbigniewowi Ziobrze diety oraz 90 proc. wynagrodzenia. – Będzie dostawał 1350 zł – oświadczył marszałek.– Dla mnie to i tak za dużo, jak na Ziobrę. Tak skończyła się wycieczka zimorodka do miasteczka – powiedział w poniedziałek Czarzasty. Sprawą nieusprawiedliwionych nieobecności na posiedzeniach Sejmu Ziobry, który obecnie przebywa na Węgrzech w związku z zarzutami Prokuratury Krajowej prowadzącej śledztwo dotyczące Funduszu Sprawiedliwości, w lutym zajmowała się sejmowa komisja regulaminowa.Komisja wówczas ukarała naganami Ziobrę, a także jego zastępcę w okresie kierowania Ministerstwem Sprawiedliwości Marcina Romanowskiego – również podejrzanego w tym śledztwie i również przebywającego na Węgrzech.Czytaj również: Ziobro przerywa milczenie i uderza w Tuska. „Otrzymuję groźby zabójstwa”Wniosek w sprawie nieobecności Ziobry na posiedzeniach Sejmu marszałek Czarzasty skierował do komisji regulaminowej pod koniec stycznia. Marszałek mówił wówczas, że w momencie, gdy komisja przedstawi mu stanowisko, Ziobro będzie miał czas na odwołanie się od tej decyzji. Następnie marszałek zapowiedział, że przedstawi prezydium Sejmu projekt uchwały o utracie diety parlamentarnej i obniżeniu uposażenia poselskiego do jednej dziesiątej wysokości, czyli 1350 zł brutto miesięcznie.Zarzuty prokuratury przeciwko ZiobrzeZarówno Ziobro, jak i Romanowski, mają sformułowane zarzuty w śledztwie odnoszącym się do funkcjonowania Funduszu Sprawiedliwości za czasów rządów PiS.Prokuratura, która wystąpiła do sądu o wydanie za Ziobrą europejskiego nakazu aresztowania, zarzuca mu, że kierował zorganizowaną grupą przestępczą oraz wykorzystywał swoje stanowisko do działań o charakterze przestępczym.Ziobro miał popełnić 26 przestępstw, m.in. wydawać swoim podwładnym polecenia łamania prawa, by zapewnić wybranym podmiotom dotacje z Funduszu Sprawiedliwości, ingerować w przygotowanie ofert konkursowych i dopuszczać do przyznawania środków nieuprawnionym podmiotom.Prokuratura zarzuca też Ziobrze, że zdecydował o nielegalnym przekazaniu z Funduszu Sprawiedliwości 25 mln zł CBA na zakup inwigilującego oprogramowania Pegasus oraz 14 mln zł na remont siedziby Prokuratury Krajowej, mimo braku podstaw prawnych.Obecnie Ziobro – według jego obrońców – jest objęty ochroną międzynarodową przez władze Węgier, które uznały, że grożą mu prześladowania polityczne. Sam Ziobro oświadczał natomiast, że pozostanie za granicą do czasu, gdy w Polsce „zostaną przywrócone rzeczywiste gwarancje praworządności”. Pisał też o walce z „postępującym w Polsce bezprawiem” oraz o stawianiu oporu „postępującej dyktaturze”Czytaj także: Banaś chce szybciej rozliczać PiS. „Idzie za wolno”