Zysk spadł o 44 proc. Zysk Grupy Volkswagen spadł o w 2025 roku o blisko połowę. Zarząd spółki podjął zdecydowane działania, by ten bilans poprawić. Niemiecki gigant motoryzacyjny zwiększa limity pracowników do zwolnienia. W najbliższych latach będzie to 50 tysięcy ludzi. – Robimy doskonałe postępy w realizacji naszych działań mających na celu redukcję kosztów – powiedział prezes Volkswagena Oliver Blume, cytowany przez niemieckiego publicznego nadawcę NDR (Norddeutscher Rundfunk). Przymusowych zwolnień ma nie byćNiemiecka spółka boryka się z problemami finansowymi od kilku lat. Już w 2024 roku zarząd ogłosił plany redukcji kilku tysięcy miejsc pracy do 2030 roku. Początkowo planowano zwolnić 35 000 pracowników, ale firma ogłosiła teraz, że podnosi ten limit o kolejne 15 tysięcy osób.Zobacz także: Niemiecki potentat zamyka fabrykę. Pierwszy taki przypadek w historiiW grupie tej będzie 7500 pracowników Audi do 2029 r. i 3900 pracowników Porsche oraz pracownicy tymczasowi. To efekt słabego roku obrotowego – najgorszego od 2016 roku. Oliver Blume tłumaczy, że redukcje mają zostać osiągnięte przede wszystkim poprzez wcześniejsze emerytury i odprawy. Przymusowe zwolnienia mają nie wchodzić w rachubę.Zysk netto Volkswagena mniejszy o 44 procentJak informuje NDR, zysk netto grupy po opodatkowaniu spadł w ubiegłym roku o 44 procent – z 12,4 miliarda euro do 6,9 miliarda euro. Przychody spadły o 0,8 procent do niecałych 322 miliardów euro. Pod względem sprzedaży Grupa VW w 2025 roku spadła nieznacznie poniżej dziewięciu milionów aut – o 0,5 procent mniej niż w roku poprzednim. W ostatnim kwartale Volkswagen osiągnął lepsze wyniki niż w pierwszych dziewięciu miesiącach roku poprzedniego.Z informacji koncernu wynika, że finansową kulą u nogi było ostatnio Porsche. „Strategiczne przesunięcie w kierunku wydłużenia żywotności modeli z silnikami spalinowymi” w tej marce miało kosztować spółkę prawie pięć miliardów euro. Amerykańskie cła miały obniżyć wpływy o kolejne trzy miliardy euro, bo sprzedaż w Ameryce Północnej spadła o dwanaście procent.Zobacz także: Niemcy wstrzymują produkcję samochodów. To dopiero początek problemów