Rozmowa z płk. Martinem L. O’Donnellem. – Artykuł piąty pozostaje dla całego NATO fundamentalnym zobowiązaniem, ale nie chcę rozważać sytuacji hipotetycznych – powiedział pułkownik Martin L. O’Donnell, rzecznik Naczelnego Dowództwa Sojuszniczych Sił w Europie (SHAPE), w rozmowie z korespondentką TVP w Brukseli Dorotą Bawołek. Ministerstwo obrony Turcji poinformowało 10 marca o rozmieszczeniu w południowo-wschodniej części kraju amerykańskiego systemu przeciwlotniczego Patriot, który ma wzmocnić obronę przed ewentualnymi atakami ze strony Iranu. Według Agencji Reutera amerykańskie wyrzutnie pocisków przeciwlotniczych rozmieszczono w prowincji Malatya, w pobliżu bazy radarowej NATO Kürecik. Obiekt ten pełni istotną rolę w systemie obrony przeciwlotniczej Turcji, m.in. w zakresie wczesnego ostrzegania przed pociskami nadlatującymi z Iranu.Korespondentka TVP w Brukseli Dorota Bawołek zapytała pułkownika Martina L. O’Donnella, czy może potwierdzić, że NATO postanowiło wzmocnić swoją obecność w Turcji.– Nie będę potwierdzać ani zaprzeczać tym informacjom ze względów bezpieczeństwa, ale mogę powiedzieć – i powtarzamy to od początku, odkąd NATO przechwyciło pierwszą irańską rakietę balistyczną zmierzającą w stronę Turcji – że obserwujemy sytuację. Dowództwo NATO w Europie będzie wzmacniać naszą obecność obronną, aby bronić Sojuszu – powiedział pułkownik.Został zapytany, czy może to oznaczać większe zaangażowanie wojskowe m.in. ze strony USA i Hiszpanii.– Hiszpania już informowała o obecności swojego systemu Patriot w Turcji, który znajduje się tam od ponad dekady. NATO ma wszelkie niezbędne zdolności, aby bronić Sojuszu – dodał.„Fundamentalne zobowiązanie”Dziennikarka zwróciła uwagę, że Turcja dotąd nie uruchomiła artykułu piątego Traktatu Północnoatlantyckiego, i zapytała pułkownika, czy jego zdaniem może się to wkrótce wydarzyć.– Nie mam żadnych sygnałów, by miało do tego dojść albo by sytuacja zmierzała w tym kierunku. Oczywiście Turcja, jak każdy inny kraj, ma taką możliwość. Artykuł piąty pozostaje dla całego NATO fundamentalnym zobowiązaniem, ale nie chcę rozważać sytuacji hipotetycznych – co mogłoby się wydarzyć albo nie. Mogę tylko potwierdzić, że NATO broni swojego terytorium oraz swoich obywateli – powiedział O’Donnell.– Trudno mi komentować nastroje w europejskich stolicach. Z perspektywy NATO słyszeliśmy, co mówił sekretarz generalny NATO również w kontekście sytuacji w Ukrainie. Podkreślał, że większość państw wspiera działania Izraela i USA wobec Iranu, wskazując na zagrożenie płynące z tego regionu. To zagrożenie ujawniło się m.in. w postaci dwóch rakiet balistycznych wystrzelonych w kierunku państwa NATO: Turcji – dodał.Wschodnia flanka osłabiona? „NATO skupione na wielu obszarach”Korespondentka TVP zaznaczyła, że państwa NATO ze wschodniej flanki niepokoją się o wpływ wojny na bezpieczeństwo regionu. Wskazała też, że francuski lotniskowiec Charles de Gaulle opuścił Morze Bałtyckie i skierował się na Morze Śródziemne. Zapytała, czy konflikt z Iranem może osłabić zdolności obronne wschodniej flanki NATO.– Nie sądzę, aby tak było. NATO jest w stanie koncentrować się na wielu obszarach jednocześnie. Jesteśmy bardzo skuteczni w zakresie dowodzenia i kontroli sił wojskowych 32 państw, dlatego dysponujemy wieloma zdolnościami. W tej chwili na przykład wzmacniamy obronę południowej flanki Turcji. Jednocześnie prowadzimy misję Eastern Sentry – straż wschodnią, która chroni Polskę i inne kraje wschodniej flanki. Mamy także misję Baltic Sentry – straż bałtycką – oraz Arctic Sentry, czyli działania w Arktyce. Reagujemy i prowadzimy ćwiczenia z udziałem ponad tysiąca żołnierzy z niemal 20 państw. Trwają one m.in. w Norwegii, ale także w innych krajach. Stany Zjednoczone również biorą w nich udział. Jesteśmy w stanie to wszystko realizować dzięki naszym różnym centrom dowodzenia – poinformował O’Donnell.Czytaj też: Media: To USA najpewniej uderzyły w irańską szkołę. Jest kluczowe nagranie