Żartownisie skończyli z zarzutami. To, co miało być żartem, mogło zakończyć się dramatem. 23-letni mieszkaniec powiatu kolskiego został w nocy wywieziony do lasu i pozostawiony bez ubrania, przy temperaturze sięgającej zaledwie kilku stopni powyżej zera. Mimo silnego wychłodzenia zdołał dotrzeć do oddalonych o około dwa kilometry zabudowań, gdzie otrzymał pomoc. Sprawą zajęli się policjanci z komisariatu w Dąbiu. Do zdarzenia doszło w nocy 4 marca na terenie powiatu kolskiego. Jak ustalili policjanci, około godz. 23:00 mężczyzna został przez znajomych wywieziony do kompleksu leśnego. Cała sytuacja miała być elementem tzw. challenge’u który – w zamyśle jego uczestników – miał mieć charakter żartu.Brutalny „żart” znajomychNa miejscu mężczyzna został pozostawiony sam, bez odzieży. W tym czasie temperatura powietrza była bliska zeru. 23-latek, będący osobą wymagającą pomocy ze względu na własne ograniczenia, znalazł się w sytuacji realnego zagrożenia dla jego zdrowia, a nawet życia.Sprawą zajęli się policjanci z posterunku w Dąbiu. Funkcjonariusze ustalili i zatrzymali osoby odpowiedzialne za to zdarzenie. Okazali się nimi 20-letnia kobieta oraz 26-letni mężczyzna – znajomi pokrzywdzonego.Zatrzymani zostali doprowadzeni do jednostki policji, gdzie usłyszeli zarzut narażenia na bezpośrednie niebezpieczeństwo utraty życia albo ciężkiego uszczerbku na zdrowiu. Przestępstwo to zagrożone jest karą do 3 lat pozbawienia wolności.Czytaj też: Zamawiał jedzenie i znikał z rachunkiem. Tłumaczył, że „tata zapłaci”