Śledztwo trwa. Śledczy z Białegostoku zarzucają kolejnym dwóm funkcjonariuszom dawnego Biura Ochrony Rządu składanie fałszywych zeznań w śledztwie dotyczącym nieprawidłowości w postępowaniach związanych z wypadkiem drogowym z udziałem byłej premier Beaty Szydło. Po przedstawieniu zarzutów przeprowadzono z podejrzanymi czynności procesowe. Prokuratura nie zastosowała wobec nich środków zapobiegawczych. Na razie nie informuje również, czy podejrzani przyznali się do winy. Przesłuchania odbyły się w trybie niejawnym. Przestępstwo składania fałszywych zeznań zagrożone jest karą od pół roku do ośmiu lat pozbawienia wolności.Śledztwo prowadzone w BiałymstokuPostępowanie prowadzi Prokuratura Okręgowa w Białymstoku. Dotyczy ono możliwych nieprawidłowości w działaniach podejmowanych po wypadku kolumny rządowej, w której jechała ówczesna premier. Wcześniej zarzuty w tej sprawie usłyszał także funkcjonariusz Służby Ochrony Państwa, który – według śledczych – miał złożyć nieprawdziwe zeznania dotyczące okoliczności zdarzenia.Wypadek kolumny rządowej w 2017 rokuDo wypadku doszło w lutym 2017 roku w Oświęcimiu. Samochód z Beatą Szydło zderzył się z autem osobowym prowadzonym przez młodego kierowcę. W wyniku zdarzenia była premier została ranna i trafiła do szpitala. Sprawa była później przedmiotem postępowań dotyczących zarówno przebiegu wypadku, jak i działań służb zabezpieczających przejazd kolumny rządowej. Śledczy badają m.in., czy w trakcie tych postępowań nie doszło do składania nieprawdziwych zeznań przez funkcjonariuszy.Czytaj też: Fałszywe zeznania funkcjonariusza SOP. Prokuratura postawiła zarzut