Wiózł hitlerowskie plakaty na handel. 68-letni obywatel Ukrainy długo będzie wspominał podróż pociągiem do Polski. Podczas kontroli składy na przejściu granicznym w Dorohusku okazało się, że wiózł ze sobą plakaty propagujące nazizm. Prawdopodobnie były to reprodukcje niemieckich posterów z czasów II Wojny Światowej. Ukrainiec usłyszał zarzuty i został odesłany do kraju. Sprawa ta miała miejsce w czwartek 5 marca na przejściu granicznym w Dorohusku. W pociągu z Ukrainy funkcjonariusze służby Celno-Skarbowej skontrolowali bagaż 68-letniego Ukraińca. Z ich informacji wynikało, że może on mieć przy sobie materiały propagujące nazizm. Cynk ten potwierdził się. Ukrainiec przewoził ponad 50 plakatów o treści „propagujące nazistowski ustrój państwa”. Celnicy zawiadomili policjantów z Chełma, a ci zatrzymali 68-latka i jego zakazany bagaż. Mężczyzna powiedział mundurowym, że przywiózł nazistowską kontrabandę w celach zarobkowych. Według informacji portalu TVP.Info plakaty były najprawdopodobniej reprodukcjami posterów hitlerowskich Niemiec z czasów II Wojny Światowej. W piątek 6 marca Ukrainiec usłyszał zarzuty propagowania nazizmu, co zagrożone jest nawet trzyletnią odsiadką. Ale to nie był koniec kłopotów mężczyzny. Policjanci wystąpili z wnioskiem do Straży Granicznej o wydanie decyzji o zobowiązaniu obcokrajowca do powrotu do kraju pochodzenia w związku z rażącym naruszeniem przepisów prawa. W weekend 68-latek opuścił nasz kraj. Otrzymał również zakaz ponownego wjazdu do Polski i innych krajów Schengen na okres 5 lat. Czytaj także: Rasistowski wybryk uczniów z Niemiec. Pokazali „białą siłę” na tle Auschwitz