Krajobraz zmienił się nie do poznania. Jałowy zazwyczaj krajobraz Parku Narodowego Doliny Śmierci, jednego z najgorętszych i najsuchszych miejsc na Ziemi, zmienił się nie do poznania. Zaczęły w nim dominować tysiące odcieni różu, fioletu i żółci. – Ten obszar, znany głównie z upałów, piasku i brudu, stał się właśnie niesamowitym krajobrazem pełnym kolorów – powiedział stacji NBC News David Blacker, dyrektor wykonawczy organizacji non-profit Death Valley Natural History Association. – Zapach jest po prostu niesamowity – przekonywał.Służba Parków Narodowych oceniła, że tegoroczny rozkwit jest najbardziej spektakularnym, jakiego Dolina Śmierci doświadczyła od dekady. Wskazano, że to wynik bardziej deszczowych niż zwykle warunków w regionie zeszłej jesieni oraz zimy, która przyszła nieco wcześniej.Dolina Śmierci niemal bez opadówAbby Wines, pełniąca obowiązki zastępcy dyrektora Parku Narodowego Doliny Śmierci, wskazała, że w Dolinie Śmierci średnio rocznie spada zaledwie około 5 cm opadów. – Od listopada do początku stycznia, w ciągu zaledwie dwóch i pół miesiąca, spadło około 7 cm deszczu, czyli więcej niż wynosi nasza średnia roczna – zwróciła uwagę.Zwykle region ten jest niezwykle suchy i poza kaktusami, które magazynują wodę, aby przetrwać w gorącym i suchym środowisku, nie widać tam żadnych roślin. Rośliny, takie jak te, które właśnie kwitną, stosują inną metodę, by przetrwać – miesiącami, a nawet latami ich nasiona pozostają w ziemi i czekają na odpowiednie warunki.Czytaj także: Gad usiadł w błocie 300 mln lat temu. Zostawił trop cenny dla badaczy– Można to porównać do unikania suszy – wyjaśnił Erik Rakestraw, kustosz działu botaniki w Muzeum Pustyni Arizona-Sonora w Tucson. – W formie nasion wyglądają, jakby w ogóle nie istniały. Po prostu leżą w glebie – dodał.– Następne kilka tygodni będzie szczytem kwitnienia. Kiedy wyższe partie gór zakwitną, kwiatów będzie mnóstwo i będą piękne, ale będą przeplatane krzewami i roślinami, a to nie stworzy tak oszałamiającego krajobrazu, jaki można teraz zobaczyć na niższych wysokościach, gdzie skalisty krajobraz przekształcił się w pole dzikich kwiatów – oceniła Wines. Przestrzegła, że zrywanie dzikich kwiatów w parku jest zakazane.