„Rozmowy (nie)wygodne”. Jak świętuje Dzień Kobiet? Co zawdzięcza żonie? Czy czuje się odważny? O przyjmowaniu pod swój dach uchodźców, niezwykłym prezencie od ojca chrzestnego i rodzinnym dziedzictwie Maciej Stuhr opowiada Mariuszowi Szczygłowi. „Rozmowy (nie)wygodne” – odcinek specjalny z okazji Dnia Kobiet w niedzielę o 21:15 w TVP Info. – W moim życiu, zwłaszcza po rolach w filmach „Pokłosie” i „Zielona granica”, a także po wielu różnych wydarzeniach, zacząłem doświadczać hejtu. Gdybym miał dźwigać na sobie jego ciężar, to bym tu nie siedział, bo to jest nie do udźwignięcia. Nie wymyśliłem nic mądrego, ale wymyśliłem coś głupiego, co u mnie działa – wstaję rano i umawiam się ze sobą, że tego nie ma – mówi w programie „Rozmowy (nie)wygodne” Maciej Stuhr.– Ja nigdy nie byłem za pan brat z hormonem, który nazywa się testosteron. Nie lubiłem takich kolegów, źle się przy nich czułem – kiedy ktoś napinał mięśnie i chciał coś osiągnąć siłą. W dzieciństwie i młodości trzymałem się z dziewczynami – dodaje.– Po filmie „Pokłosie” albo trzeba się było schować do mysiej dziury, albo pierwszy raz w życiu stanąć do jakiegoś boju. Ja stanąłem do tego boju i muszę powiedzieć, że w tamtym czasie jakoś mi się to spodobało, mimo że mam raczej delikatną naturę. Rzeczywiście stereotyp silnego mężczyzny istnieje w naszej kulturze, on się podoba niektórym dziewczynom i tak dalej. Generalnie lubiłem swoje cechy, o których dziś rozmawiamy, ale czasami tęskni się za czymś, kimś się nie jest. Jakbym miał 20 centymetrów więcej… i tak dalej. Zresztą dlatego aktorstwo jest tak wspaniałe, bo możemy wypróbowywać różne role i trochę oszukiwać ludzi, że na chwilę jesteśmy kimś innym – mówi aktor.„Ciapciuch”– Oczywiście miałem różne tęsknoty. Czasami byłem zły na siebie, że jestem takim właśnie „ciapciuchem”. Ten czas po „Pokłosiu” był mi też bardzo potrzebny, żeby się ukonstytuować, przestać być wiecznym chłopcem – zwłaszcza z moim wyglądem. Nagle okazało się, że kiedy powiedziałem to, co myślę, wszyscy bili brawo i mówili, że jestem odważny. To zawsze było dla mnie zaskoczenie – zdradza Maciej Stuhr.Cała rozmowa w programie „Rozmowy (nie)wygodne” w niedzielę o 21:15 w TVP Info.Czytaj też: „Rozmowy (nie)wygodne”: Matylda Damięcka o „kompleksie Polaczka”