Czy w PiS dojdzie do rozłamu? Nominacja dla Przemysława Czarnka to jasny sygnał – w wewnątrz partynej walce górą okazała się frakcja maślarzy. Czy teraz w PiS dojdzie do rozłamu? Maślarze, harcerze, a w tle jeszcze nieco zapomniany zakon PC. PiS jeszcze nigdy nie był tak mocno targany walką frakcji. Sobotnia nominacja dla Przemysława Czarnka dowodzi jednemu – ludzie związani z Mateuszem Morawieckim nie będą mieli wpływu na linię programową PiS. Otwartym pozostaje pytanie, czy zdecydują się na opuszczenie partii.– Jeżeli b. premier Mateusz Morawiecki będzie działał racjonalnie, to w razie wygranej PiS w wyborach, w rządzie Przemysława Czarnka będzie kierował sprawami gospodarczymi – zapowiedział pojednawczo, tuż po konwencji prezes Jarosław Kaczyński.Prezes PiS ocenił, że gdyby wskazał Morawieckiego na kandydata, „nie miałby większej możliwości przekonania tych, którzy ulegli propagandzie”. – Morawiecki został przez atakujących ustawiony w pozycji głównego winowajcy tych, w większości przypadków, rzekomych błędów – zaznaczył. Harcerze i maślarze. Kto jest kim w PiS?Harcerze to najbliższe otoczenie Morawieckiego. Nazwa wzięła się z tego, że duża część z nich w przeszłości należała do Związku Harcerzy Rzeczpospolitej jak np. Michał Dworczyk. Do „harcerzy” zaliczają się także Piotr Mueller, Waldemar Buda czy Marcin Horała.Nazwa maślarze wzięła się od Tobiasza Bocheńskiego i „afery” z niemieckim masłem w samolocie LOT. Do frakcji należą m.in. Jacek Sasin czy Patryk Jaki. Zwłaszcza były polityk Solidarnej Polski nie szczędzi ostrych słów pod adresem Morawieckiego.Ostatnio obaj politycy starli się w mediach społecznościowych, a ich wymianą zdań zajęła się komisja etyki PiS. „Maślarzy” łączy przede wszystkim niechęć do Morawieckiego. Ich zdaniem PiS powinien dokonać „ostrego skrętu w prawo”, zdobywając przede wszystkim wyborów Konfederacji czy sympatyków Grzegorza Brauna.Warto także pamiętać o „zakonie PC”, czyli politykach, którzy trwają przy Kaczyńskim jeszcze od czasu Porozumienia Centrum. Większość z nich jest już na politycznym aucie, najbardziej znanym przedstawicielem zakonu pozostaje Mariusz Błaszczak. Frakcja nie odgrywa obecnie większej politycznej roli. „Zakonnikom” zdecydowanie bliżej jest do „maślarzy”,Czytaj też: Oto kandydat PiS na premiera. Partia ogłosiła decyzję