Reperkusje skandalu w 1. lidze. Piłkarscy pierwszoligowcy – Wisła Kraków i Śląsk Wrocław – poniosą dotkliwe kary za skandaliczne odwołanie meczu tych drużyn w stolicy Dolnego Śląska. Władze Białej Gwiazdy zdecydowały się na bojkot po tym, jak gospodarze odmówili wpuszczenia na stadion krakowskich kibiców. Sankcje za to zapowiedział prezes Polskiego Związku Piłki Nożnej (PZPN) Cezary Kulesza. „Polski Związek Piłki Nożnej wymaga od wszystkich uczestników rozgrywek przestrzegania obowiązujących regulaminów. Nie ulegnę presji ani szantażowi polegającemu na niestawieniu się na spotkaniu. Nie będę też tolerował nieuzasadnionej odmowy przyjęcia zorganizowanej grupy kibiców gości. Chcę jasno podkreślić: w tej sprawie PZPN mówi jednym głosem” – napisał Kulesza w mediach społecznościowych.Prezes PZPN bardzo niezadowolonyPrezes PZPN zaznaczył, że swoje stanowisko przedstawia „po konsultacjach zarówno z Prezesem Ekstraklasy, jak i Prezesem 1. Ligi”.Cezary Kulesza przypomniał, że „federacja reagowała i reaguje w przypadkach niewpuszczania kibiców gości – np. zaostrzając kary, przenosząc mecz o Superpuchar Polski na PGE Narodowy czy przeprowadzając błyskawiczną kontrolę stadionu w Tychach. Nasze działania przyniosły poprawę. Dzisiaj jednak widzimy, że problem powrócił, a jego rozwiązanie wymaga podjęcia bardziej radykalnych kroków, które pozwolą rozwiązać go na dobre i zniechęcą kolejne kluby do działań naruszających regulamin”.Zobacz także: Prezydent Barcelony chce, żeby Lewandowski został w klubie. Jest „ale”Szef piłkarskiej centrali, nie kryje niezadowolenia. „Dzisiejsza sytuacja spotka się z bardzo surową reakcją. Bojkotowanie zorganizowanej grupy kibiców gości, ale również bojkotowanie meczu nie będą metodami akceptowanymi przez PZPN” – stwierdził w oświadczeniu Cezary Kulesza.Ostra reakcja właściciela Wisły Już w czwartek (5 marca) prezes i większościowy właściciel krakowskiego klubu Jarosław Królewski zapowiedział, że piłkarze Wisły nie pojadą do Wrocławia w związku z odmową wpuszczenia kibiców na stadion. „Ta decyzja jest nieodwołalna i nienegocjowalna” – napisał w opublikowanym oświadczeniu biznesmen.Śląsk tłumaczył swoje postępowanie troską o „zapewnienie bezpieczeństwa i zminimalizowanie wystąpienia jakiegokolwiek zagrożenia dla uczestników imprezy masowej”.Zobacz także: Z problemami, ale do celu. Raków w półfinale Pucharu PolskiWrocławski klub w wydanym oświadczeniu zapewniał, że decyzję podjął po konsultacjach z policją, która zakwalifikowała spotkanie jako mecz podwyższonego ryzyka.Policja zaprzecza „zeznaniom” działaczy ŚląskaTej narracji nie potwierdził rzecznik prasowy Komendy Miejskiej Policji we Wrocławiu, komisarz Wojciech Jabłoński.– Decyzja o niewpuszczeniu kibiców Wisły Kraków została podjęta arbitralnie przez klub WKS Śląsk Wrocław – powiedział policjant.Wisła domagała się od władz PZPN, w przypadku podtrzymania decyzji o niewpuszczeniu kibiców, przyznania walkowera, rozegrania meczu na innym stadionie bądź przeniesienia na inny termin. Te propozycje nie zostały uwzględnione i zapadła decyzja, że krakowska drużyna nie pojedzie na mecz do Wrocławia.Mecz miał się odbyć w sobotę o godz. 17.30.Zobacz także: Milik wraca do treningów. Pauzował ponad półtora roku