Wśród nich youtuber. Iracka Służba Bezpieczeństwa Narodowego poinformowała o zatrzymaniu pięciu Polaków. Pojawiły się doniesienia, że mieli szpiegować na rzecz Izraela, ale władze w Bagdadzie zdementowały te informacje. Szef MSZ Radosław Sikorski zapewnił, że zostali już zwolnieni. Informację o zatrzymaniu podała za lokalnymi źródłami część polskich mediów. Pojawiły się też informacje, powołujące się na iracką Służbę Bezpieczeństwa Narodowego, że w Bagdadzie zatrzymano domniemanych izraelskich szpiegów, posiadających polskie paszporty. Miał to być efekt odkryciu „podejrzanej komórki szpiegowskiej w kraju”. Sensacyjne doniesienia zdementował zatrzymany youtuber Dawid Fazowski, autor kanału „Przez świat na fazie”, który był wśród zatrzymanych. „Nic mi się nie stało. Zostałem zatrzymany, pogadali ze mną i mnie odwieźli” – napisał w sobotę rano w mediach społecznościowych.Kilka godzin wcześniej oficjalne dementi wydało irackie MSW. Podkreśliło, że krążące doniesienia o aresztowaniu w Bagdadzie siatki szpiegowskiej są fałszywe. Potwierdziło, że grupę Polaków zatrzymano, ale jedynie do kontroli.MSZ Iraku: Wjechali legalnie„Ministerstwo potwierdza, że doszło do zatrzymania pięciu obywateli polskich, którzy wjechali do kraju legalnie przez oficjalne przejścia graniczne około dziesięciu dni wcześniej. W związku z podejrzeniami dotyczącymi ich obecności w pobliżu placu Tahrir, siły bezpieczeństwa podjęły niezbędne kroki prawne i zatrzymały ich w celu weryfikacji tożsamości. Po sprawdzeniu dokumentów tożsamości, procedur wjazdowych i statusu pobytu ustalono, że wszystkie ich działania oraz obecność w kraju były legalne” – brzmi komunikat irackiego MSW.Także minister spraw zagranicznych Radek Sikorski przyznał, że sprawa nie była tak poważna. „Co prawda polecieli wbrew ostrzeżeniom MSZ w pierwszy dzień wojny, ale – wedle informacji naszego konsula w Iraku – już zostali zwolnieni” – napisał na platformie X. Czytaj także: Trump stawia warunki Iranowi. Wskazał nowego przywódcę