Są zabici i ranni. Co najmniej pięć osób zginęło, a kilkanaście zostało rannych po rosyjskim ataku rakietowym na budynek mieszkalny w Charkowie. W nocy z piątku na sobotę w związku z atakami Rosji polska armia poderwała myśliwce. Władze drugiego co do wielkości miasta Ukrainy – Charkowa – poinformowały, że w wyniku trafienia rakietą balistyczną w budynek mieszkalny zginęło pięć osób, a 10 zostało rannych. Wśród ofiar jest 13-letnie dziecko. Liczba zabitych może jeszcze wzrosnąć. Na miejscu wciąż trwają prace poszukiwawczo-ratownicze.Rosjanie kierowali pociski balistyczne także na Kijów. Ukraińskiej obronie przeciwlotniczej udało się tam strącić wszystkie rakiety. Ich odłamki spadły jednak na kilka dzielnic miasta, nie powodując poważniejszych zniszczeń.„Najbardziej ucierpiał Charków, w Kijowie wybuchy słyszeliśmy między 1 a 2 w nocy” – relacjonuje korespondent TVP w Kijowie Piotr Kaszuwara. Rosyjskie ataki objęły również m.in. Sumy i Zaporoże. Uderzono także w infrastrukturę kolejową w obwodzie chmielnickim.Polska poderwała myśliwceZ powodu rosyjskich ataków poderwane zostały także polskie myśliwce. „Uwaga. W związku z atakami rakietowymi Federacji Rosyjskiej, wykonującej uderzenia na terytorium Ukrainy, rozpoczęło się operowanie wojskowego lotnictwa w naszej przestrzeni powietrznej” – podało Dowództwo Operacyjne Rodzajów Sił Zbrojnych.Czytaj też: Rosja szykuje się na kolejną wojnę. Służby wywiadowcze zdradziły datę