Macron dotrzymał słowa. Zgodnie z obietnicą prezydenta Emmanuela Macrona francuski lotniskowiec Charles de Gaulle wpłynął na wody Morza Śródziemnego – poinformowała w piątek agencja AFP. Okręt wcześniej uczestniczył w ćwiczeniach na Morzu Bałtyckim, ale w związku z wojną USA i Izraela z Iranem został wysłany, aby wspierać sojuszników Francji w regionie Bliskiego Wschodu. W ubiegłym tygodniu lotniskowiec był w szwedzkim porcie Malmoe, gdzie doszło do incydentu – do okrętu zbliżył się dron, który został wykryty przez siły zbrojne Szwecji. W Malmoe okręt miał pozostać do 2 marca w ramach wizyty ocenianej jako elementu odstraszania w regionie Bałtyku.Francuski lotniskowiec na Morzu ŚródziemnymCharles de Gaulle o napędzie atomowym ma długość 260 m - to największa tego rodzaju jednostka poza USA. Może pomieścić 30 samolotów, w tym myśliwce Dassault Rafale.Francuski prezydent Emmanuel Macron oświadczył we wtorek, że na Cypr wysłane zostały środki obrony powietrznej oraz jednostka francuskiej marynarki wojennej, fregata Languedoc. Stany Zjednoczone i Izrael zaatakowały Iran w sobotę, 28 lutego, zabijając najwyższego przywódcę tego kraju ajatollaha Alego Chameneia i innych wysokich rangą przedstawicieli władz. Teheran w odwecie przystąpił do ataków m.in. na bazy amerykańskie oraz cywilne lotniska w regionie.Czytaj również: Francja wesprze libańskie wojsko. „Wzywam Izrael i Iran”