Pozew złożony. Czworo rodzeństwa, które przez lata przyjaźniło się z Michaelem Jacksonem złożyło pozew przeciwko zmarłej gwieździe muzyki pop. Zarzucają mu, że był „seryjnym pedofilem”, który wykorzystywał ich, gdy miały zaledwie „siedem lub osiem lat”. Edward, Dominic i Aldo Cascio oraz ich siostra Marie-Nicole Porte w pozwie złożonym w ubiegły piątek w Sądzie Okręgowym w Kalifornii nazwali Jacksona „seryjnym pedofilem”, który „przez ponad dekadę odurzał, gwałcił i molestował seksualnie każdego z powodów”. Wskazali, że poznali gwiazdora poprzez swojego ojca, który pracował w hotelu, gdzie Jackson często się zatrzymywał.Pozew został złożony przeciwko firmie Michael Jackson Co. oraz osobom związanym z zarządzaniem majątkiem zmarłego piosenkarza, powiernictwem i spółkami producenckimi. „Powodowie odrzucają moralnie nieudolne próby kontrolowania i uciszania ich przez Jackson Estate (firma zarządzająca majątkiem piosenkarza – przyp. red.)” – napisał Howard King, adwokat powodów w pozwie federalnym.„Powodowie wnoszą ten pozew, aby pociągnąć do odpowiedzialności spadkobierców Michaela Jacksona, podmioty z nim powiązane oraz osoby, które je kontrolują lub działają w ich imieniu, za postępowanie Jacksona i ich własne wykroczenia” – podkreślono w piśmie.„Desperacka próba wyłudzenia pieniędzy”Martin Singer, prawnik reprezentujący spadkobierców Jacksona, nazwał pozew „desperacką próbą wyłudzenia pieniędzy”. „Ten nowy wniosek do sądu jest wyraźną taktyką szukania najkorzystniejszego forum w ich planie uzyskania setek milionów dolarów z majątku Michaela i jego firm” – skomentował Singer w oświadczeniu.Singer przypomniał, że książka Edwarda Cascio z 2011 roku „Mój przyjaciel Michael: Zwyczajna przyjaźń z niezwykłym mężczyzną” zawierała oświadczenia rodziny, w których „spójnie i wielokrotnie zapewniano, że Michael nigdy nie skrzywdził żadnego z nich ani nikogo innego”.Stacja NBC News przypomniała, że w wywiadzie udzielonym Oprze Winfrey w 2010 roku Singer zauważył, iż Edward, Frank i Marie-Nicole Cascio zgodnie stwierdzili, iż Jackson nigdy im nie zrobił krzywdy. – Rodzeństwo Cascio poświęciła dekady na obronę i potwierdzanie niewinności Michaela – mówił prawnik.„Próby wyłudzenia”„Co ciekawe, te próby wyłudzenia mają miejsce ponad 15 lat po śmierci Michaela, co oznacza, że nie grozi im pozew o zniesławienie. Niestety, zarówno po śmierci, jak i za życia, talent i sukces Michaela wciąż czynią go celem ataków” – skomentował w oświadczeniu Singer.King dowodził w odpowiedzi, że dzieci jako ofiary miały problem z otrzymaniem pomocy. „Lata prania mózgu przez Jacksona uniemożliwiły powodom szukanie pomocy, kiedy jeszcze żył, i jeszcze wiele lat później” – przekonywał prawnik.Zmiana nastawianie rodzeństwa miała nastąpić 2019 roku po wyemitowaniu filmu dokumentalnego „Leaving Neverland”. W pozwie zaznaczono, że rodzeństwo zostało „odprogramowane” i zmuszone „po raz pierwszy do uświadomienia sobie rzeczywistości”, w której „znęcanie się ze strony Jacksona było złe i poważnie ich skrzywdziło”.Odszkodowanie dla rodzinyJuż w 2019 roku prawnicy reprezentujący Jackson Estate zaoferowali rodzinie Cascio 690 tysięcy dolarów „jako odszkodowanie za lata, w których Jackson znęcał się nad każdym z nich, a które Jackson Organization umożliwiała i tuszowała” – przypomniano w pozwie.Zdaniem Kinga rodzeństwo podpisało porozumienie, nie mając możliwości skorzystania z pomocy prawnika, który mógłby ją przejrzeć. „Gdyby powodowie w pełni rozumieli treść dokumentu, nie podpisaliby go” – twierdził.Oskarżenia o molestowanie seksualne i pedofilię przez lata kładły się cieniem na karierze Jacksona. W 2005 roku został on uniewinniony od wszystkich zarzutów w sprawie o molestowanie 13-letniej dziewczynki, która pokonała chorobę nowotworową, na ranczu piosenkarza Neverland w południowej Kalifornii w 2003 roku.Michael Jackson zmarł 25 czerwca 2009 roku w wieku 50 lat w wyniku ostrego zatrucia propofolem, silnym środkiem znieczulającym, który podawano mu jako środek nasenny. Dr Conrad Murray, jego osobisty lekarz, został uznany winnym nieumyślnego spowodowania śmierci. Został skazany na cztery lata więzienia, a jego licencja medyczna została zawieszona. Został warunkowo zwolniony po odsiedzeniu połowy wyroku.Czytaj także: Luki w aktach Epsteina. „Zaginęły” dokumenty oskarżycielki Trumpa