Istna komedia pomyłek. Trzech mężczyzn ukradło 33-letnią Hondę w centrum Krakowa, a później przez przypadek zaoferowali sprzedaż właścicielowi. Ale nie tylko ten fakt świadczy o tym, że kradzież ta była istną komedią pomyłek. Do zdarzenia doszło w poniedziałek. Pokrzywdzony przed przyjściem na komisariat przejrzał monitoring, który zarejestrował moment kradzieży.„W pewnym momencie do zaparkowanej białej Hondy podjechał identyczny samochód tylko w kolorze zielonym. Mężczyzna, który wysiadł z niego włamał się do zaparkowanego pojazdu. Samochód został zapięty na hak zielonej hondy, po czym sprawcy odjechali z oboma pojazdami z miejsca zdarzenia. Złodzieje nie wiedzieli, że skradziony pojazd jest w trakcie remontu i nie posiada sprawnych hamulców, więc na najbliższym skrzyżowaniu holowany samochód najechał na pojazd rabusiów, uszkadzając jego tył” – czytamy w komunikacie policji.Czytaj także: Najlepsze zawody 2026 roku. Kierowcy i służby mundurowe na szczyciePóźniej było tylko ciekawiej. Ofiara kradzieży przejrzała ogłoszenia w internecie i trafiła na ogłoszenie o sprzedaży zielonej Hondy i – jak wszystko na to wskazywało – był to pojazd, którym podczas kradzieży poruszali się złodzieje.Mężczyzna przekazał tę informację policjantom, ale jednocześnie wyraził zainteresowanie ofertą „sprzedającego”. Ten podczas rozmowy zaoferował, że sprzeda samochód za 7 tys., jak również kolejny pojazd, który można wykorzystać „na części”. Po wymianie zdjęć okazało się, że to właśnie skradziona 33-letnia honda, której mężczyzna był właścicielem przez kilkanaście lat.Kontrolowane oglądanie i dynamiczne zatrzymanieW środę policja zaplanowała zasadzkę na złodziei. Doszło do kontrolowanego oglądania auta z ogłoszenia. Podczas jazdy próbnej rzekomy sprzedający zaproponował obejrzenie białej hondy przeznaczonej na sprzedaż na części. Kiedy zielona Honda wróciła z jazdy próbnej, do akcji wkroczyli policjanci.Czytaj także: Zabawa zwrotnicą. Nastolatkowie zatrzymani na torach„Doszło do dynamicznego zatrzymania, podczas którego w ręce kryminalnych wpadło trzech sprawców kradzieży. To mężczyźni w wieku 29, 32, 37 lat. Mózgiem całej „operacji” okazał się 29-letni mieszkaniec Krakowa poszukiwany do odbycia kary dwóch lat więzienia za kradzieże i oszustwa. Pozostali kompani również posiadają bogatą przeszłość kryminalną” – przekazała policja.Mężczyznom za kradzież z włamaniem grozi teraz do 10 lat pozbawienia wolności.