„Nie przyniesie znaczących korzyści”. Amerykański resort finansów wydał w czwartek licencję wyłączającą z rosyjskich sankcji transakcje sprzedaży rosyjskiej ropy naftowej Indiom do 4 kwietnia. Dotyczy to tylko surowców już załadowanych na statki. Ma to zmniejszyć wzrost cen ropy na światowych rynkach. Amerykański resort finansów wydał w czwartek licencję wyłączającą z rosyjskich sankcji transakcje sprzedaży rosyjskiej ropy naftowej Indiom do 4 kwietnia. Dotyczy to tylko surowców już załadowanych na statki. Ma to zmniejszyć wzrost cen ropy na światowych rynkach.Jak wynika z opublikowanego dokumentu, sankcjami nie będzie objęta sprzedaż ropy naftowej załadowanej na tankowce przed 5 marca. Dotyczy to tylko ropy rozładowywanej w indyjskich portach kupowanej przez podmioty z Indii. Licencja obowiązuje do 4 kwietnia.Minister finansów Scott Bessent uzasadnił decyzję chęcią zmniejszenia presji cenowej na rosyjską ropę w obliczu blokady Cieśniny Ormuz przez Iran. – To celowo krótkoterminowe rozwiązanie nie przyniesie znaczących korzyści finansowych rosyjskim władzom, ponieważ autoryzuje jedynie transakcje dotyczące ropy, która już utknęła na morzu – zaznaczył. – Indie są kluczowym partnerem Stanów Zjednoczonych i w pełni przewidujemy, że New Delhi zwiększy zakupy amerykańskiej ropy. To tymczasowe rozwiązanie złagodzi presję wywołaną próbą Iranu, by wziąć globalny sektor energetyczny jako zakładnika – dodał.Jest to kolejne działanie administracji Trumpa mające na celu obniżkę rosnących cen ropy naftowej. Wcześniej Trump ogłosił, że władze USA ubezpieczą tankowce od ryzyka politycznego oraz – kiedy będzie to możliwe – będą eskortować statki przepływające przez kontrolowaną przez Iran cieśninę.Administracja Trumpa nałożyła w ubiegłym roku na Indie karne cła w wysokości 25 proc. za kupowanie rosyjskiej ropy naftowej. Taryfy te wygasły po zawarciu porozumienia handlowego z USA. Według Białego Domu, Indie zobowiązały się wówczas do zaprzestania zakupów rosyjskiego surowca.